Companhia de Música Teatral z Portugalii to niezwykła grupa muzyczno-teatralna, realizująca projekty skierowane do niemowląt i małych dzieci oraz ich rodziców. Wśród tych projektów znalazł się też jeden wyjątkowy - warsztaty prowadzone w więzieniu, w którym przebywają matki z małymi dziećmi.
Pierwsza edycja BebéBabá, realizowana była w 2001 roku i obejmowała szereg warsztatów dla rodziców z niemowlętami, a także dla samych rodziców, i wtedy jeszcze nie miała nic wspólnego z więzieniem. Zajęcia trwały przez miesiąc, a na koniec weszliśmy na scenę i wystawiliśmy dla lokalnej społeczności spektakl wieńczący warsztaty. Efekty przerosły nasze oczekiwania - rodzice byli zadziwieni i zachwyceni reakcją dzieci, dla których takie doświadczenie stanowiło zupełną nowość. Dzieci zareagowały dzikim entuzjazmem; nawet te, które jeszcze nie chodziły - tańczyły, które nie mówiły - śpiewały.
W czasie realizacji projektu zdaliśmy sobie sprawę, że poza kwestiami muzycznymi i artystycznymi, ma on ogromny potencjał terapeutyczny. Pozwala na stymulowanie więzi i relacji między rodzicami a dziećmi, wykorzystując do tego wspólne śpiewanie, taniec, muzykę. Zajęcia odbywały się po kolei w kilku miastach Portugalii, a w 2008 roku otrzymaliśmy od organizacji Casa de Musica zaproszenie do przeprowadzenia wyjątkowej edycji BebéBabá w więzieniu. W Portugalii kobiety, które są matkami, mają prawo przebywać w więzieniu razem z dziećmi, póki te nie ukończą 4. roku życia. Tak więc przekroczyliśmy więzienne mury - wszystko świetnie się udało, choć to nie było łatwe doświadczenie - mówi Helena Rodrigues z Companhia de Música Teatral w rozmowie pt. "Muzyka tkwi w naszych korzeniach".
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.
Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka
- Maja! - krzyknęła Zuza. - Gdzie? Jaka Maja? - zapytałam zaskoczona rzekomą wizytą nieproszonego gościa. - Tam. - Zuza nie dawała za wygraną. (...)