Gdy za oknami śnieg i mróz, że aż nie chce się wychodzić z domu, proponujemy filmową wycieczkę po Muzeum Wsi Opolskiej. Niech będzie to wstęp do rozmyślań o wiosennych i letnich podróżach.
W pośrodku chylących się ku ziemi starych zagród wieśniaczych, pokryty mchem drewniany kościółek, stary młyn wodny, wiatrak, spichlerze zbożowe, kuźnia i nieodzowna karczma - to obraz wsi sprzed wielu laty. Taka właśnie kontrastowa wieś w dobie rakiet szybujących ku powierzchni srebrnego globu, powstanie w Opolu na malowniczej wyspie Bolko, objętej uściskiem lśniącej wstęgi Odry - tak zapowiadano w prasie opolskiej powołanie muzeum typu skansenowskiego na przełomie lat 50. i 60. Co prawda nie na Wyspie Bolko, ale jednak już wkrótce, bo w 1961 roku Muzeum Wsi Opolskiej powołano do życia.
Na terenie Muzeum utworzono 9 zagród z regionu oleskiego i opolskiego. Zdecydowana większość obiektów prezentuje zrębową konstrukcję ścian. Dodatkowa zagroda z regionu nyskiego prezentują konstrukcję słupowo-ryglową. Ponadto na terenie Muzeum posadowione są samodzielne budynki użyteczności publicznej takie jak: kościół, szkoła, wieża, karczma oraz wolnostojące domy, kuźnia, kapliczki oraz dwa wiatraki. Poszczególne zagrody i pojedyncze budynki łączy sieć dróg i ścieżek, którymi zwiedzający mogą spacerować od obiektu do obiektu. Na terenie Muzeum nie brakuje drzew i krzewów, które odpowiednio zakomponowane dopełniają całość ekspozycji muzealnej, podkreślając jej „autentyzm" i naturalność. W obrębie zagród odtworzone zostały ogródki warzywne i kwiatowe, ogrodzone plotami żerdziowymi i sztachetowymi. Na polu uprawia się dawne rośliny, takie jak len, pasternak, proso i gryka
(tekst pochodzi ze strony internetowej Muzeum)
Muzeum Wsi Opolskiej
ul. Wrocławska 174
45-835 Opole
sekretariat@muzeumwsiopolskiej.pl
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!
Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)
Ilustracje, zwłaszcza w książkach dla dzieci, mają wyjątkową moc - potrafią sprawić, że po daną pozycję się sięga lub się ją odrzuca. Przekonałam się o tym całkiem niedawno, kiedy (...)