Okazuje się, że wystarczy jedna aktorka, by „ożywić" wszystkie postacie występujące w sztuce. Jeśli ma do dyspozycji maski, lalki i kilka innych rekwizytów, jak choćby kaszubskie skrzypce, konika ze starego worka i kija, magiczną starą walizeczkę, z której można wyczarować bohaterów - można przywołać czar starych baśni, opowiadanych gdzieś w kącie, przy piecu, przez naszych przodków. Beacie Łuczak w Teatrze Druga Strefa doskonale się to udało...
Oto z walizeczki wyskakuje karzełek, prowadząca raz jest Parysadą (gdy odwróci głowę bokiem), to znów narratorem (gdy patrzy en face), na koniku galopują królewicze, chusta „wciela się" w ptaka Bulbulezara; lustrzana kula, rodem z dyskoteki, okrasza magią; odpowiednio rzucone na ścianę światło wyczarowuje duchy ścigające śmiałków...
I mimiką, i głosem, i dźwiękami prowadząca wiodła widzów przez świat baśni Leśmiana, umiejętnie budując napięcie. Dzieci z przejęciem, w skupieniu, z poduszek na podłodze śledziły losy bohaterów.

Po spektaklu kameralna scena zamieniła się w warsztatową salę. Wszyscy - i rodzice, i dzieci - zostali zaproszeni w świat teatru, lalek, pantomimy, dźwięków i innych działań, które ze sztuką sceniczną są związane.

Odbyły się warsztaty, w czasie których dzieci tworzyły między innymi orkiestrę z różnych, czasem pospolitych przedmiotów, takich jak tary do prania, owcze dzwonki; gestami, bez słów, opisywały wyobrażane sobie przedmioty; tworzyły scenki z wykorzystaniem teatralnych lalek i rekwizytów. Na koniec do „kociej muzyki", wykonanej przez rodziców (na tych samych instrumentach), stworzyły swoistą „akademię dziwnych kroków".

Tak intrygująco rozwijająca się baśń... jakoś szybko się skończyła. Szkoda, bo chętnie wyruszylibyśmy z Parysadą w dalszą drogę.
tekst i fot. Arkadiusz Lubowicki
nasza ocena

Beata co Leśmianem gada
na podstawie Bolesława Leśmiana
Reżyseria i scenografia: Sylwester Biraga
Muzyka: Marek Żurawski
Występuje: Beata Łuczak
Premiera 19 marzec 2011
Teatr Durga Strefa (Sala na piętrze)

| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!
Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)
Dzieci, jak nikt inny, wpływają na nasze postrzeganie świata. Mam na myśli zwłaszcza te własne, które wkraczają w nasze życie niczym tornado i już nic nigdy nie jest takie samo. My (...)