Udostępnij

Trójwymiarowy chaos - recenzja filmu „Psy i koty – odwet Kitty”

Dodano: 2010-08-27

Psy i koty nie od dziś są wdzięcznymi bohaterami wszelkich, nie tylko filmowych narracji; z góry wiadomo, że każde uczłowieczone w opowieści zwierzę spotka się z uwielbieniem i to nie tylko dzieci. Oddanie wszystkich głównych ról w pełnometrażowej fabule zwierzętom już na starcie gwarantuje sukces kasowy i frekwencyjny.


Autorzy filmu przetestowali tę strategię już wcześniej - „Psy i koty - odwet Kitty" to sequel filmu z 2001 roku. Ci, którzy nie widzieli pierwszej części nie muszą się jednak martwić, że coś im umknie. "Odwet Kitty" ma być przede wszystkim rozrywką w najczystszym tego słowa znaczeniu - ważniejsze od treści jest tempo akcji i nawiązania do filmów szpiegowskich i sensacyjnych z lat 90. A że nic z tego nie wynika? Trudno. W końcu to tylko kino familijne. Poza tym przecież są psy i koty - agenci i to w dodatku w trójwymiarze. Innych efektów specjalnych także nie brakuje. Czy współczesny widz kinowy, młody widz, może chcieć czegoś więcej?

 


Fabuła sprowadza się do walki psich i kocich agentów ze wspólnym wrogiem: tytułową Kitty Galore. To pseudonim wyłysiałej kotki, która planuje zemścić się na wszystkich psach, czego konsekwencją stanie się niechęć ludzi do wszystkich zwierząt domowych. Zjednoczeni w imię „obrony ludzkości i psiości" agenci - pies Butch z tajnej organizacji zwalczania radykalnego kocizmu, świeżo zwerbowany wyrzucony z pracy policyjny owczarek niemiecki Diggs, kotka Catherine z organizacji Miauk oraz gołąb Szymuś, wspólnymi siłami, używając najnowocześniejszych technologii i gadżetów (komputery i nadajniki w miskach z karmą, obroże z telefonami i kamerami) starają się powstrzymać niezrównoważoną Kitty przed realizacją jej planu. Wartkiej akcji towarzyszą nieustanne nawiązania i aluzje do filmów akcji dla dorosłych widzów, które, rzecz jasna, tylko przez nich mają szanse być zrozumiałe.


Jednak wychodzące z kina dzieci, wydawały się być zachwycone filmem. Dopiero dopytane przez rodziców o treść, zaczynały gubić się w zeznaniach. Słuchając ich wiedziałam, że intuicja mnie nie myli - w tym filmie poza ewentualnym doraźnym poczuciem przyjemności związanym z szybko zmieniającymi się obrazami, gagami i głośną muzyką, nie ma dla nich nic.


Z filmu epatuje chaos, z poszczególnych scen agresja. Przez cały seans czułam się jakbym oglądała długi i niezbyt wysokich lotów trailer lub słabą reklamę. Zastanawia mnie, czy ktokolwiek z realizatorów filmu tworząc go myślał o dzieciach? O tym, co im da obejrzenie tego filmu? Do jakich pytań skłoni? Czym zaintryguje? Co będzie dla nich zrozumiałe? Co odpowiednie dla ich wrażliwości? Wygląda na to, że o dzieciach twórcy tego filmu zapomnieli. Są zabawne, uczłowieczone zwierzaki - wystarczy. A że żadne dziecko nie odczyta filmowych nawiązań, nie zrozumie znaczenia słów Diggsa, który na widok charcic wzdycha „widziałem je w playdogu"? Nie ma to znaczenia - zaśmieją się dorośli. Na filmie dobrze będą się bawić wszyscy, którym satysfakcję sprawia odnajdywanie nawiązań, cytatów i zapożyczeń z innych filmów. Znajdywanie ich nie jest trudne - są tak siermiężne, oczywiste, pozbawione finezji i nachalne, że nawet osoby wykazujące się całkowitą ignorancją wobec popkulturowego kina akcji z lat 90. rozpoznają nawiązania do „Milczenia owiec", „Jamesa Bonda", „Batmana", „Mission Impossible", „Zabójczej broni" czy „Facetów w czerni".

 

Jeśli uwielbiacie filmy ze zwierzętami w rolach głównych, zamiast tracić czas w kinopleksie, lepiej sięgnijcie po starsze filmy z udziałem zwierząt - oprócz klasyka „Lessi wróć" jest ich naprawdę dużo. Choć sposób ich realizacji w porównaniu z techniką wykorzystaną do stworzenia „Psów i kotów" wydaje się dziś co najmniej anachroniczny, to można znaleźć w nich treść, która w dziecku pozostanie na długo, a po seansie sprowokuje pytania i refleksje na temat przyjaźni, wierności i relacji - nie tylko tych międzyludzkich. Poruszają nie tylko dziecięcą wyobraźnie, ale także emocje, bo o nich w jasny sposób opowiadają. Wykorzystanie w tych filmach żywych psów i innych zwierząt wyraźnie czemuś służy i ma sens.


Po filmie „Psy i koty - odwet Kitty" poza zmęczeniem i niesmakiem pozostało jednak we mnie coś jeszcze. Kiedy wieczorem ujrzałam pod sklepem owczarka niemieckiego do złudzenia przypominającego Diggsa, odruchowo przyjrzałam się jego obroży i pomyślałam, że może to... agent. Więc jednak dałam się wkręcić?

 

Katarzyna Gliwińska


Psy i koty - odwet Kitty
reż. Brad Peyton
prod. Warner Bros, USA 2010
Polska premiera: 13.08.2010
Dystrybucja w Polsce: Warner Bros. Polska

sugerowany wiek: 7+

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Wyprawa poszukiwawcza na rockową nutę – recenzja spektaklu „Białe baloniki”

Teatr Współczesny w Szczecinie nie jest teatrem dziecięcym, jednakże dba o to, by w repertuarze pojawiał się od...


Teatr dla dzieci mądrze romansuje z popkulturą – rozmowa z Alicją Morawską-Rubczak

W teatrze dla dzieci przestaje obowiązywać tabu, bo zmienił się model wychowania dzieci – o współczesnym...


Dziecko w starym kinie, część VI - Ekspresjonizm niemiecki, czyli kino grozy

W kinie amerykańskim lat dwudziestych królowali omawiani w poprzednich częściach cyklu komicy, w Niemczech natomiast...


Klasyczna, współczesna bajka - recenzja spektaklu "O Rycerzu Pryszczycerzu"

Sztuka „O Rycerzu Pryszczycerzu" to klasycznie skrojona bajka: jest zamek, a w nim piękna królewna, dzielny...


Radosna beztroska - recenzja filmu "Mikołajek"

W tym roku Mikołajek – bohater popularnych niemal na całym świecie opowiadań Sempé i Goscinnego - obchodzi 50....


Bawię się i poznaję świat
Zabawa w kilku pierwszych latach życia dziecka jest dominująca formą aktywności i angażuje większość czasu ...
Tajemnice dziecięcego umysłu (część I) …czyli: „o czym myślisz, mój maluszku?”
Psycholog Marta Kochan-Wójcik pisze o tym, co dzieje się w umyśle niemowlęcia – o mechanizmach zdobywania w...
Zachcianki – spełniać czy nie?
Od urodzenia dzieci przede wszystkim potrzebują miłości, akceptacji, pochwał, swobody, ale i wsparcia, by m...
Dlaczego warto czytać? - pierwsza część poradnika czytania dzieciom
To, że czytanie najmłodszym jest pożyteczne, to pogląd powszechnie znany. Mówią nam o tym celebryci w kampa...

Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.

Edyta Sudoł, specjalista PR

Bazgrajka - Żółty świat Ryska