Udostępnij

Tajemnice szuflady - recenzja spektaklu „W szufladzie”

Dodano: 2011-01-24

Podsumowując ubiegłoroczną ofertę teatralną skierowaną do dzieci, warto wspomnieć o dokonaniach Agaty Butwiłowskiej, Ewy Mrówczyńskiej i Honoraty Mierzejewskiej-Mikoszy, które pod egidą białostockiego Teatru Poddańczego przygotowały spektakl „W szufladzie".

 

To przedstawienie dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę teatralną - dla najnajmłodszych. Widzowie ci mają - w założeniu - od 0 do 3 lat. Bardzo myli się ten, kto sądzi, że są za mali na wizyty w świątyni Melpomeny - to publiczność wymagająca wyjątkowego traktowania. Jak przykuć uwagę malucha?

 

„W szufladzie" jest spektaklem krótkim i dynamicznym, pozbawionym najogólniejszego choćby zarysu fabuły (dzieci jeszcze nie potrafią się na niej skoncentrować). Zamiast na bohaterze - uwaga skupiana jest na kolejno wyjmowanych z szuflad przedmiotach - piórku, lampce, butach i konewce. Symbolicznie reprezentują kolejne żywioły, wokół nich zorganizowane są bardzo proste działania sceniczne.

 

Tworzenie przestrzeni pozwalającej z jednej strony na maksymalne zbliżenie dziecka z aktorem, z drugiej - na kontakt z rodzicami, którzy są gwarantem bezpieczeństwa, niezbędnego do dobrej zabawy, jest standardem w spektaklach dla najnajmłodszych. Tak dzieje się i w tym przypadku. Na samym początku przedstawienia, twórcy uświadamiają odmienność codziennej rzeczywistości od świata sceny - doskonale widocznego, ale oddzielonego symboliczną linią. Dopiero jej zwinięcie umożliwia wejście w obręb stricte teatralnej przestrzeni, usuwa też blokadę między dzieckiem a aktorem. Dzieci - te troszkę starsze - śmiało dołączają do artystek, dotykają rekwizytów, zadają pytania. Aktorkom to nie przeszkadza, w spektaklu, który oglądałam, na scenie znalazła się spora część widowni... Dzięki temu wizyta w teatrze była z pewnością miłą zabawą.

 

Jak zatem rozmawiać z najnajmłodszym widzem poprzez medium, jakim jest teatr? Mądrze, dostosowując środki wyrazu do potrzeb i możliwości malucha. Właśnie tak, jak zrobił to Teatr Poddańczy.

 

Justyna Czarnota

 

W szufladzie, Teatr Poddańczy

 

W szufladzie
Teatr Poddańczy
scenariusz, reżyseria: Honorata Mierzejewska-Mikosza
muzyka: Iga Mierzejewska
występują: Agata Butwiłowska i Ewa Mrówczyńska
sugerowany wiek: 0-3 lata

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Rozśpiewane barwy tęczy - recenzja spektaklu "Zielony wędrowiec"

Stworia - miejsce z pozoru idealne, zamieszkane przez szare stworzenia nieświadome istnienia innych barw, ale w tej...


Teatranki – poranne zabawy teatralne

W niedzielne poranki w Instytucie Teatralnym robi się tłoczno i gwarno, korytarze opanowują dzieci. Niektóre maluchy...


Wyprawa poszukiwawcza na rockową nutę – recenzja spektaklu „Białe baloniki”

Teatr Współczesny w Szczecinie nie jest teatrem dziecięcym, jednakże dba o to, by w repertuarze pojawiał się od...


Szybki koniec złudzeń… – recenzja filmu „Ryś i spółka”

Zawsze z nadzieją i pewną radością przyjmuję informację o pojawieniu się europejskiego filmu dla dzieci. Nie inaczej...


Nie tylko pingwin ma prawo wątpić – recenzja spektaklu „Na Arce o ósmej” w Teatrze Lalka

Najkrócej mówiąc, to trzeba zobaczyć. Rzadko bowiem na deskach teatru dziecięcego można trafić na spektakl,...


Dziecko z ADHD. Czy to ważne, żeby znać objawy?
Czy to ważne, żeby wiedzieć, dlaczego dziecko zachowuje się w sposób trudny do zaakceptowania? Czy jest tak...
Niezastąpieni dziadkowie
Są niezastąpieni - gotowi poświęcić swój czas, troskę, cierpliwość i serce, ukochanym wnuczętom. Często są ...
Przetrwać przy ognisku, czyli przedszkole po duńsku
Przyjeżdżając do Danii, my Polacy najczęściej mamy wrażenie, że wkraczamy do wyższej cywilizacji. Kraju lep...
Rodzinne wyjazdy po zdrowie
Rodzinne wyjazdy po zdrowie - gdzie, kiedy, na jak długo i po co takie rekonwalescencyjne podróże?...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Florka. Listy do babci