Udostępnij

Rozśpiewane barwy tęczy - recenzja spektaklu "Zielony wędrowiec"

Dodano: 2009-11-23

Stworia - miejsce z pozoru idealne, zamieszkane przez szare stworzenia nieświadome istnienia innych barw, ale w tej nieświadomości szczęśliwe. Jednak i tam wydarzyć się może coś, co wszystkich wprawi w konsternację. Otóż pewnego dnia jeden z mieszkańców krainy budzi się... zielony. Niemożliwe, a jednak... No i co zielony Stworek, który tę zieloność sobie wyśnił, ma począć? Jest inny, mimo że szara rzeka uparcie twierdzi, iż nic się nie zmieniło - bo przecież istnieje tylko szary kolor! Nie pasuje do wszechobecnej szarości, burzy trwający od niepamiętnych czasów ład i porządek. Świadom, że nie przystaje już do otoczenia, "odmieniec" wyrusza na poszukiwanie zielonej rzeki, która pokaże mu jego prawdziwe odbicie.


Przemierzając świat w poszukiwaniu zielonej krainy, napotyka na swej drodze różnobarwne miejsca, a w każdym z nich witany jest w inny sposób. Raz mieszkańcy koniecznie chcą uczynić go błękitnym (w krainie błękitu), gdzie indziej powitany zostaje jako ktoś wyjątkowy, godny królewskiego tronu (w krainie czerwieni); w krainie białej mgły doświadcza zniknięcia wszystkich barw, a w krainie żółci dochodzi do wniosku, że wszystkie kolory są równe. Za każdym razem, gdy dociera do nowego miejsca, wykorzystuje posiadane przedmioty, by pomóc napotkanym stworzeniom (ziarnko piasku z pustyni rozmraża lód, pęk zielonych piór czyni zdetronizowanego władcę krainy czerwieni znów godnym korony).


Gdy wreszcie Stworek przybywa do zielonej krainy, gdzie w nurcie rzeki widzi swoje prawdziwe oblicze, nagle uświadamia sobie, że teraz jest już taki jak wszyscy. Pozorny kres wędrówki staje się jej nowym początkiem, bowiem bohater wyrusza z powrotem tam, skąd wyruszył, by opowiedzieć szarym niedowiarkom, iż naprawdę istnieją inne kolory.


"Zielony wędrowiec" w interpretacji Teatru Lalka to dynamiczna, rozśpiewana opowieść o inności, o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, o przyjaźni, a przede wszystkim... o podążaniu za marzeniami.


Obecna niemal przez cały czas muzyka, a także rytmiczne, wpadające w ucho piosenki (przede wszystkim w konwencji rapu) sprawiają, że spektakl ociera się o formułę musicalu. Jednym z kluczowych elementów, nadającym przedstawieniu niepowtarzalny klimat, jest gra świateł. Do stworzenia różnobarwnych krain wykorzystano kolorowe reflektory, które niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniają biel w kolory tęczy, zabierając małego widza w świat, w którym odmienność zostaje doceniona, a marzenia się spełniają.


Świetna gra aktorów (szczególne brawa dla Ślimaka Lazura), którzy nie tylko animują lalki, ale i sami są elementem spektaklu, a także dopracowana, choć na pierwszy rzut oka prosta scenografia sprawiają, iż "Zielonego wędrowca" chce się zobaczyć po raz kolejny.

 

Ewa Świerżewska

 

Zielony wędrowiec

Liliana Bardijewska

Reżyseria Ula Kijak
Scenografia Jan Polívka
Muzyka Rafał Kowal
Ruch sceniczny Anna Jankowska
Asystent reżysera Grzegorz Feluś
W obsadzie: Beata Duda-Perzyna, Aneta Harasimczuk, Grzegorz Feluś, Roman Holc, Mariusz Laskowski, Piotr Tworek
Premiera 20 listopada 2009 r.
Dla widzów od lat 5
Czas trwania spektaklu - ok. 60 min. bez przerwy

 

 

Teatr Lalka
Pałac Kultury i Nauki
Plac Defilad 1
00-091 Warszawa

www.teatrlalka.waw.pl

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Sobota u Sąsiadów - relacja z Poranka z animacją słowacką

O tym, że na Poranki można wybrać się do kina pewnie każdy wie. Nielicznym jednak przyjdzie do głowy, by zaplanować...


To jest moja adrenalina – rozmowa z Piotrem Klimkiem, twórcą muzyki do spektakli teatralnych dla dzieci

Dobra pieśń zaczyna się od dobrego, ponadczasowego, mięsistego tekstu. Potem trzeba się tylko postarać, żeby tego tekstu...


Ładnie tak się podszywać? – recenzja filmu „Kot w butach”

Dość dawno nie byłam z dziećmi w kinie. Przyznam szczerze, że nie mam ochoty na odgrzewane kotlety w kolejnych sequelach...


Tożsamość odnaleziona – recenzja spektaklu „Ja jestem Ja”

W kameralnym foyer Instytutu Teatralnego gwarno i ciasno. Dzieci i rodzice kręcą się to w jedną, to w drugą stronę,...


Do teatru... Ale kiedy?

Gdy dorośli uwielbiają chodzić do teatru, filharmonii czy opery, prędzej czy później zaczynają marzyć o tym, by...


Niezastąpieni dziadkowie
Są niezastąpieni - gotowi poświęcić swój czas, troskę, cierpliwość i serce, ukochanym wnuczętom. Często są ...
Zadbaj o optymizm swojego dziecka
Optymizm to jedna z najbardziej pożądanych cech u każdego człowieka. Trudno by szukać  rodziców, którz...
Zawody, opowieść czy "uprowadzenie”, czyli kilka sposobów na wychodzenie z domu
Doskonała  zabawa, mnóstwo atrakcji, a tu czas, by wyjść. Latanie na miotle i udawanie czarodzieja alb...
Colourstrings – przyjazny świat muzyki
"Muzyka to podróż do czarodziejskiego świata muzycznych kolorów. Przewodnikiem po tej magicznej krainie jes...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Kolejka Benka

Czas mija nieubłaganie. Mam wrażenie, że zaledwie wczoraj były święta, a tu już nastał Nowy Rok. Nie pozostaje nic innego, jak powoli przestawić się na nowe tory; zapomnieć o świątecznym (...)

Do przerwy 0:1