Udostępnij

Kto tu kłamie? – recenzja spektaklu „Gdzie jest Pinokio?”

Dodano: 2011-07-29

- Dlaczego nie wchodzimy? - pyta zniecierpliwione dziecko.
- Bo nie mamy jeszcze nosów - odpowiada mama.
Stoimy lekko stłoczeni przed namiotem cyrkowym, czekając na moment, aż zostaniemy wpuszczeni do środka i rozpocznie się spektakl. Ktoś kosi trawę, jakaś pani kręci watę cukrową. Niektórzy rodzice pośpiesznie wycinają z papieru długie nosy dla siebie i dla dzieci, inni są już w nie wyposażeni i sterczą im one na twarzach, jak gdyby nigdy nic. Namiot jest, widownia jest, ale... Gdzie jest Pinokio?

 

Z namiotu dobiegają dziwne odgłosy, powoli zaczynamy wchodzić i zajmować miejsca. Nim dotarłam do swojego, dzieci z pierwszych rzędów bawiły się już w najlepsze z aktorami. „Przypadkowe" osoby, które wcześniej kosiły trawę lub kręciły watę cukrową, okazują się postaciami ze spektaklu. Pan z kosiarką to przecież Geppetto, a dziewczyna od niebieskiej waty cukrowej to Błękitna Wróżka.

 

Od początku spektaklu rzeczywistość miesza się z teatrem. Cyrk, w którym się znajdujemy, jest jednocześnie i miejscem dla publiki, i elementem scenografii. Komentarze dzieci są żywo wplatane w spektakl, a jeden z małych widzów został nawet zaproszony przez Wróżkę na scenę.

 

gdzie jest pinokio

 

Mimo że jest i Geppetto, i Wróżka, no i tytułowy bohater, to, co oglądamy, nie jest zwykłą opowieścią o Pinokiu. Pinokio jakiego znamy jest krnąbrny, łatwowierny, a gdy kłamie, rośnie mu nos. Ile razy by nie opowiadać jego historii, zawsze brzmi ona tak samo, a bohaterowie zawsze mają takie same charaktery. Co się dzieje, jeżeli nagle Pinokio na teatralnych deskach burzy całą historię? No bo co, jeśli okazuje się, że... to nie Pinokio kłamie, a wszyscy wokoło?

 

Spektakl pokazywany w ramach akcji „Lato w Teatrze" w niezwykły, całkiem odmienny sposób ukazuje historię Pinokia, zmieniając diametralnie perspektywę patrzenia na jej bohatera. Momentami nawet dorosły widz może mieć problem z rozróżnieniem co jest „prawdą" (znaną z historii o Pinokiu), a co „fałszem".

 

gdzie jest pinokio


Spektakl został przygotowany nie tylko z pomysłem i dużym sprytem, ale i z wielkim wkładem artystycznym. Piosenki fantastycznie uzupełniają treść, a dekoracje elementy scenografii, choć pozornie skromne, okazują się nawet niezwykłymi machinami, które w jednym momencie mogą być sceną, a w innym olbrzymim stołem, który przechyla się, jakby zaraz miał runąć w stronę widowni. W cyrku jak to w cyrku (bo w nim przecież byliśmy) - nie mogło zabraknąć też akrobatów, żonglerów, no i oczywiście waty cukrowej.

 

Wszyscy, którzy wybiorą się z dziećmi na ten niezwykły spektakl, oczekując przewidywalnej historii, atrakcyjnej jedynie dla najmłodszych, będą mile zaskoczeni. I zasadne okaże się pytanie „Gdzie jest Pinokio?".

 

Alicja Nowaczyk

fot. Marta Ankiersztejn

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

gdzie jest pinokio

 

Gdzie jest Pinokio?

reż. Robert Jarosz

scenografia: Michał Korchowiec

muzyka: Piotr Klimek

słowa piosenek: Konrad Dworakowski

kierownik produkcji: Monika Sadkowska

realizacja scenografii: Mariusz Zabiegałowski
aktorzy: Stanisław Biczysko, Przemysław Bosek, Monika Dąbrowska, Monika Dworakowska, Dominika Sell, Mateusz Wądrzyk, Agnieszka Wilkosz

akrobaci: Agnieszka Bińczycka, Kamil Lemieszewski

muzycy: Bartłomiej Orłowski - gitara, aranżacje, Gustaw Bachorz/Irena Mariak - klarnet, Krzysztof Borkowski ? kontrabas

sugerowany wiek: 4+

 

Więcej informacji o tym, gdzie można zobaczyć spektakl na stronie www.latowteatrze.pl/web/pinokio

 

gdzie jest pinokio

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Pippi zostań z nami! – recenzja spektaklu „Pippi Pończoszanka”

Podczas spektaklu Agnieszki Glińskiej w Teatrze Dramatycznym sala pełna jest rozemocjonowanych, niespokojnych dzieci i ich...


Tajemnice szuflady - recenzja spektaklu „W szufladzie”

Podsumowując ubiegłoroczną ofertę teatralną skierowaną do dzieci, warto wspomnieć o dokonaniach Agaty Butwiłowskiej,...


Mamy chrapkę na… Rabkę, czyli słów kilka o Teatrze Lalek

Żałowaliśmy szczerze, że podczas trzytygodniowego pobytu w Rabce nie udało nam się zobaczyć więcej spektakli!...


Każdy z nas żyje na królewskim dworze - recenzja spektaklu "Wielka przygoda Małej Księżniczki"

Na deskach teatrów dla dzieci wciąż najczęściej goszczą klasyczne baśnie, które, na szczęście, dzięki...


Dzieci są najważniejsze – rozmowa z Alicją Morawską-Rubczak, kuratorką projektu Stary Browar Nowy Taniec dla Dzieci

Nadrzędną zasadą, którą staram się kierować, jest pamięć o widzach. Niby oczywiste stwierdzenie, jednak...


Warto mówić do malucha
Czy warto mówić do dziecka tuż po urodzeniu? Zdecydowanie tak! A nawet wcześniej. Słuchanie głosu mamy już ...
Konflikty przedszkolaków
Konflikty w przedszkolu, na placu zabaw - to codzienne doświadczenia kilkulatków i ich rodziców. Niestety s...
Lepienie w glinie rozwija wyobraźnię przestrzenną
Od dłuższego czasu obserwuję uczestniczące w prowadzonych przeze mnie zajęciach dzieci. Właśnie z tego powo...
Napięcia emocjonalne u dzieci
Bardzo wielu dorosłych przeżywa napięcia emocjonalne i radzi sobie z nimi poprzez uprawianie sportu, jedzen...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Wiersze dla dzieci, czyli "Marysiu, powiedz ‘Lokomotywę'"

Z czym kojarzą mi się wiersze dla dzieci? Z Tuwimem, Brzechwą, Chotomską - owszem, ale głównie z nieprzyjemnym uczuciem w żołądku. A dlaczego? Świetnie pamiętam, jak strasznie nie (...)

Uniwersytet Dzieci na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie