Udostępnij

Pośpiewaj mi babciu, pośpiewaj mi dziadku - recenzja płyty "Tulibabcia tulidziadek"

Dodano: 2011-12-04

Przede mną płyta "Tulibabcia Tulidziadek" z kołysankami z różnych regionów Polski, sięgających do źródeł naszej tożsamości kulturowej. Wszystkie wykonane a cappella, w sposób absolutnie autentyczny, z poczuciem istniejącego pokoleniowego przekazu tradycji i rodzinnego muzykowania.


Aby słuchać tej płyty z przyjemnością, należą się dwa słowa wyjaśnienia. Otóż teksty kołysanek głęboko osadzonych w rodzimej tradycji nie były tak ważne jak melodia, bo to właśnie ona wraz z brzmieniem matczynego głosu i rytmiczne kołysanie kolebką czy wiklinowym koszykiem miały niemowlę uspokoić i ukołysać. Dlatego nie zdziwmy się skromnością opowiastek czy lapidarnością skojarzeń w tych utworach. Po prostu nasze prababcie nie przykładały wagi do tego, o czym śpiewają swoim pociechom. Do snu nuciły zresztą także inne pieśni o stonowanym, spokojnym brzemieniu, m.in. maryjne czy bożonarodzeniowe.

 

Bardzo charakterystyczne w naszej tradycji ludowej były też zaśpiewy, takie jak: „aaa", „luli, luli" etc. I wszystko to znajdziemy na tej płycie: na krążku jest 20 kompozycji - pieśni z różnych regionów: od Małopolski i Mazowsze po Zamojszczyznę i Wileńszczyznę. Wykonawcą jest Zespół Śpiewaczy Tęcza z Nowej Woli o ugruntowanej już pozycji wśród kapel i zespołów śpiewaczych.


Ta płyta ma niezaprzeczalną wartość etnograficzną, jest wspaniałym spotkaniem z folklorem, dźwiękową podróżą w odległą przeszłość. Ale nasuwa się niestety pytanie, czy muzyka ta odnajdzie miejsce w dzisiejszym świecie? Czy to przypadkiem nie produkt li tylko dla koneserów? Czy folklor nie jest podany w sposób zbyt surowy? Chciałabym się mylić,


ale wszelkie rankingi, jak długo i co śpiewamy dziecku, raczej każą patrzeć w ciemnych barwach. I chyba nie pomoże zachęta wydawcy, że to EKO-kołysanki, powrót do źródeł i ludowości, czy wreszcie - że utwory są piękne w swej prostocie i naturalności. Zresztą to wszystko prawda. A zatem czy skończy się na jednorazowym przesłuchaniu? Czy też muzykowanie babć i dziadków zagości w naszych domach na dłużej? Czas pokaże.

 

Katarzyna Bonatowska
z wykształcenia muzyk, instrumentalistka, pedagog

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 3

 

tulibabcia tulidziadek


Tulibabcia Tulidziadek
Wytwórnia: 4BNB
Numer katalogowy: 5901549513172
Nośnik: 1CD

sugerowany wiek: 3+

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Jazz dla dzieci - z Małgorzatą Szmudą rozmawia Sandra Miśkiewicz

Muzyka dla najmłodszych bezustannie zaskakuje. Projekt „Jazz dla dzieci”, będąc idealnym reprezentantem...


Muzyka dla naszych uszu

Kiedy jesteśmy zdenerwowani albo szczęśliwi, w podróży lub w swoim ulubionym fotelu, żeby się uśmiechnąć czy...


Muzyka w 2010 roku - subiektywne podsumowanie

Koniec roku to już tradycyjnie czas przeglądu najważniejszych wydarzeń mijających miesięcy, ocen i podsumowań. Kulturze...


Kreatywnie = pozytywnie! – rozmowa z Beatą Kołodziejczyk

Kreatywka oferuje zajęcia umuzykalniające dla niemowląt i małych dzieci. Z jednostkowej potrzeby w ciągu sześciu lat...


Pośpiewaj mi babciu, pośpiewaj mi dziadku - recenzja płyty "Tulibabcia tulidziadek"

Przede mną płyta "Tulibabcia Tulidziadek" z kołysankami z różnych regionów Polski, sięgających do...


Czasem bywają trudne chwile, czyli adaptacja i readaptacja w przedszkolu – wywiad z dr Magdaleną Wegner-Jezierską
Nawet jeżeli dziecko dobrze zaadaptowało się w przedszkolu, ale przez tydzień lub dwa pozostawało w domu, t...
Wrodzone talenty - jak rozwijać, a nie tłumić
Już od najmłodszych lat możemy zaobserwować między dziećmi wyraźne różnice indywidualne. Dotyczą one szybko...
Bogata i kolorowa mowa, czyli rozwijanie przez rymowanie
Kiedy tylko poczuję w sobie przypływ energii, zaczynam mówić wierszem - przynajmniej tak nazywają to zjawis...
Muzyka w okresie prenatalnym
Czy można rozwijać wrażliwość muzyczną dziecka jeszcze przed jego narodzinami? Naukowcy są zgodni - dziecko...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Opowieść słonia