Sezon urlopowy trwa. Biura podróży kuszą promocjami, bogactwem atrakcji. Prześcigają się w prezentowaniu ofert. Od wielu lat wielkim powodzeniem wśród turystów cieszy się stolica Włoch - Rzym. „Wieczne Miasto" przyciąga swymi wspaniałymi budowlami, zachwyca tajemniczością, obecnym na każdym kroku duchem historii.
Nie sposób poznać miasta w ciągu kilku dni, odwiedzić wszystkie interesujące miejsca w przeciągu tygodnia. Zwykle zatem z bogatej oferty wybieramy zaledwie jej niewielką część. Kierujemy się informacjami w internecie, kolorowymi folderami, albumami, przewodnikami. Publikacje te skierowane są jednak w dużej mierze wyłącznie do dorosłych odbiorców, a co z naszymi pociechami, z ciekawymi świata dziećmi?
I właśnie z myślą o najmłodszych turystach powstała niewielkich rozmiarów książeczka (format: 120 x 162 mm, 64 strony) „To miasto nazywa się Rzym. Przewodnik dla dzieci ze wstępem do nauki języka włoskiego" autorstwa Elizy Piotrowskiej, która w prosty i przystępny sposób pozwala dziecku poznać charakterystyczne obiekty stolicy Włoch. Autorka umiejscawia na mapie Rzym i zabiera nas w niezwykłą i fascynującą podróż.
Po zapoznaniu się z legendą związaną z założeniem miasta, zwiedzamy m.in.: Bazylikę Świętego Piotra, Kaplicę Sykstyńską, Zamek Świętego Anioła, Panteon, Koloseum. Podziwiamy Fontannę di Trevi i Usta Prawdy.
Piotrowska w kilku zdaniach podaje najważniejsze informacje dotyczące danej budowli i wędrujemy dalej, nie zatrzymujemy się. W przewodniku nie ma długich i nużących opisów, nie ma encyklopedycznych haseł.
Ale Rzym to nie tylko zabytki. Zajrzymy zatem do włoskiej restauracji, by spróbować najsmaczniejszej na świecie pizzy, odwiedzimy lodziarnię i skosztujemy włoskich lodów. Dowiemy się o kulturze i zwyczajach panujących we Włoszech, poznamy dwie słynne drużyny piłkarskie - Romę i Lazio.
Książeczka Piotrowskiej nie jest jednak tylko przewodnikiem. Jak sam tytuł wskazuje, stanowi także swoisty wstęp do nauki języka włoskiego. Słowo „wstęp" odgrywa tutaj istotne znaczenie. Jeżeli ktoś bowiem spodziewa się, że w książeczce znajdzie choćby podstawowe i najprostsze zwroty potrzebne w codziennej międzyludzkiej komunikacji, to się zawiedzie. Pamiętajmy, że jest to pozycja skierowana do najmłodszych czytelników i dlatego nauka języka ogranicza się do podania kilku najważniejszych słówek, słówek opisujących dany zabytek, mających związek z prezentowanym tematem.
I jeszcze na dwie rzeczy warto zwrócić uwagę w prezentowanym przewodniku. Na bogatą szatę graficzną i na zawarte w nim zagadki. Cieszące wzrok barwne ilustrację i pochodzące z prywatnych zbiorów autorki fotografie, prezentują Rzym w całej swojej okazałości. Zawarte w książeczce zagadki stanowią atrakcję dla dziecka i pozwalają sprawdzić zdobytą wiedzę.
To naprawdę ciekawa lektura. I jeżeli nawet tegorocznych wakacji nie spędzimy we Włoszech, to warto mieć tę książkę na półce. W dowolnej chwili sięgnąć po nią i razem z autorką przenieść się do stolicy Włoch.
Barbara Zając
nasza ocena


To miasto nazywa się Rzym. Przewodnik ze wstępem do nauki języka włoskiego
Eliza Piotrowska
il. Eliza Piotrowska
wyd. Media Rodzina
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.
Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych
Wczoraj, zupełnie przypadkiem, stałam się świadkiem rozmowy sąsiadek z bloku: - Bardzo lubię maj, chociaż ... nie w tym roku - powiedziała jedna z nich. - A czemuż to? - dopytywała (...)