Udostępnij

Żeby tylko zrozumiały… - recenzja książki „Kolory ludzi”

Dodano: 2011-06-24

Historii powstania człowieka w dziejach ludzkości było już wiele. Powstawał z różnych materiałów (gliny, łez, drewna, kamienia...), przy użyciu różnych sił i w najróżniejszych zakątkach globu ziemskiego. Prawie każda kultura wskazywała na to, że to w jej Axis mundi narodziła się ludzka istota, która dała początek nowemu gatunkowi.


I oto za sprawą Wydawnictwa Namas poznajemy nową historię stworzenia człowieka i poszczególnych ras. Ojczulek-Niebo ulepił go z błota i dał mu wszystko, co potrzeba: dwie ręce, dwie nogi, głowę, włosy, palce etc. I gdy dzieło było już prawie ukończone, zmartwił się Ojczulek mocno. Wciąż czegoś ludzikowi brakowało: biały był jak mąka. Z pomocą przyszła Księżycowa Matula obdarzona zmysłem praktycznym i estetycznym. Przecież, jeśli przyjąć, że ludzie rozbiegną się po całej Ziemi i będą ich tysiące, a może nawet miliony, to nie dość, że będzie nudno, to jeszcze będą się mylić i nie będzie wiadomo, komu pomóc. Od czego są więc farby? Posłużyły już do kolorowania innych elementów świata, mogą jeszcze się przydać przy ludziach. A gdyby tak dać im pięć kolorów? Różowy, żółty, czarny, brązowy i brązowoczerwony? Będą się ładnie odróżniać i szanować nawzajem.


Sytuacja idealna, ale czy możliwa do spełnienia? Swą wątpliwość z czułością wyraża Księżycowa Matula w ostatnim zdaniu książki: „Żeby tylko zrozumiały, małe głuptasy...!" Tak bardzo pragnęła rozwinąć u ludzkich istot tolerancję, szacunek i poszanowanie praw. Tak bardzo chciała, by wszyscy żyli w przyjaźni i zrozumieniu potrzeb innych...


Nie spotkałam wcześniej tak sympatycznej, tak pełnej ciepła i wysublimowanego poczucia humoru opowieści o stworzeniu człowieka. Istoty, jaka powstaje nie tylko z błota, ale z mieszanki miłości, troski, chęci niesienia pomocy i z potrzeby osiągnięcia harmonii na świecie. Człowiek, w którego Ojciec nie tchnął jeszcze życia (czyli nie dał cząstki swojej duszy) jest nieruchomym ludzikiem-zabawką, z którą wszystko można zrobić. Jest coś rozczulającego w ilustracji, która przedstawia takiego ludzika upstrzonego plamami farb różnych kolorów, patrzącego z bezsilnością w górę, zapewne na swych kreatorów, jakby chciał wykrzyczeć: „Hej, co wy mi zrobiliście?! Jak ja teraz wyglądam?!"

 

Kolory ludzi


Ach, ilustracje Írisz Agócs! Cóż za wyrafinowanie, cóż za finezja i kunszt! Delikatne, akwarelowe, niedopowiedziane, niedosłowne, poetyckie i nieskończenie piękne. Do zachwytu i zadumy. Radosne i refleksyjne jednocześnie. Przedstawiające tak wiele za pomocą tak małej ilości barw i obiektów. Będące dziełami samymi w sobie, a zarazem tak dobrze dopełniającymi tekst autorstwa Gyula Böszörményi - węgierskiego autora, który w Polsce zupełnie nieznany, u naszych zachodnich sąsiadów cieszy się sporą popularnością, szczególnie dzięki serii opowieści o Gregu. Zdobył także kilka nagród, m.in. węgierskiej sekcji IBBY. W swojej twórczości często sięga po motywy ludowe i mitologiczne.


Z nadzieją patrzę w przyszłość. Wierzę, że polscy czytelnicy będą mieli okazję jeszcze nie raz zetknąć się z twórczością Böszörményiego. Wydawnictwo Namas przetarło już szlaki...

 

Agata Hołubowska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

 

Kolory ludzi, wyd, Namas

 

Kolory ludzi
Gyula Böszörményi
il. Írisz Agócs
przeł. Sebastian Stachowski
wyd. Namas, 2011
Sugerowany wiek: 3+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Fasolkowo z Tridulkami, czyli relacja ze spotkania w Kalimbie

W oczekiwaniu na Krzysia Tik-Taka (Krzysztof Marzec), Ciotkę Klotkę (Ewa Chotomska) i Profesora Ciekawskiego (Andrzej...


Zaczynamy od TATY, czyli "Dynastia Miziołków" w Korei Południowej

"Zabawnie jest widzieć swoją książkę złożoną za pomocą egzotycznej czcionki" - mówi Joanna Olech,...


O dwóch takich, co mnie sprowokowali

Kiedy człowiek zaczyna natrętnie głosić apoteozę złotego wieku i wzdychać do arkadyjskiej krainy swej młodości, to...


Trudno uwierzyć, że tyle przygód zmieściło się w jednej książce – recenzja książki „Kuba Guzik i Dzika Trzynastka”

Załóżmy, że po pierwszej części przygód Kuby Guzika i maszynisty Łukasza wiedziałam, czego mogę się...


Koloryt, nastrój, wymowa – recenzja książki „Baśnie rosyjskie. Czarna kura”

Baśń to jeden z fantastycznych gatunków epickich, odwołujący się zwykle do folkloru. To często opowieść o...


Koncentracja uwagi – kilka rad dla rodziców
Koncentracja to umiejętność skupienia uwagi na wykonywanym zadaniu. Niedostateczny jej poziom może przejawi...
Przetrwać przy ognisku, czyli przedszkole po duńsku
Przyjeżdżając do Danii, my Polacy najczęściej mamy wrażenie, że wkraczamy do wyższej cywilizacji. Kraju lep...
Woda mi niestraszna! O zachęcaniu dziecka do kąpieli
Wielu rodziców odczuwa dreszcze na samą myśl o wieczornej kąpieli. Niestety, niektóre dzieci nie czerpią ra...
Ratunku, moje dziecko się jąka!
Niepłynność w mowie małego dziecka to problem, który dotyka całą rodzinę. W jego skutecznym przezwyciężaniu...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Jak tańczono przed wiekami czyli taniec z figurami