Udostępnij

Zasady zasadami, ale postęp musi być - recenzja książki „Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci”

Dodano: 2010-11-30

Jeśli świat filmu szuka książki, która mogłaby stać się nowym kinowym przebojem, to uprzejmie informuję, że „Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci" byłyby strzałem w dziesiątkę. Książka o Tolinach, które nie są ani duszkami, ani skrzatami, a wyłącznie Tolinami, jak rzadko która pobudza wyobraźnię do budowania w głowie ich fantastycznego, podziemnego świata.


Wyobraźcie je sobie z delikatnymi jak u ważki skrzydłami, latające z kwiatka na kwiatek i dokuczające mniej rozgarniętym duszkom (Toliny nie poważają duszków, bo mają je za trzpiotowatych pozerów, którzy nie potrafią nawet zaśpiewać dźwięku his). Jednak wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Życie Tolinów w błogości i spokoju zakłóca człowiek. Toliny, które mieszkają w podziemnych tunelach nieopodal wioski Szerłudkowo, wcześniej nie miały z ludźmi kłopotów. Raz zdarzyło się wprawdzie, że musiały uciekać przed dwiema dziewczynkami, ale te na szczęście szybko zainteresowały się pasącym się obok kucykiem. Poza tym, nic ekscytującego w kontaktach między ludźmi i Tolinami się nie działo. Do czasu, gdy w wiosce pojawiła się fabryka fajerwerków i jeden z małych, ciekawskich Tolinów dał się wystrzelić w powietrze.

 

Gdy ludzie zorientowali się, że pyłek ze skrzydeł Tolinów nadaje sztucznym ogniom fantastyczne barwy, zaczęli je łapać i pakować do fajerwerków. Mlody, bystry Tolin Iskrzak, zafascynowany nauką i nowatorskimi sposobami rozwiązywania problemów, postanowił stawić czoła ludzkiej agresji i zwyciężyć ją dzięki... rozmowie. W ten sposób jednak złamał odwieczne prawoTolinów, które zabraniało kontaktów z ludźmi. Naraził się na gniew Arcytolina, ojca wyraźnie zainteresowanej nim Tolinki Skrzydły. Iskrzakowi udało się uniknąć spotkania z katem tylko dzięki temu, że wykorzystał ludzką wiedzę i odkrycia naukowe, by uratować życie swoim pobratymcom.


Pięknie wydaną książkę Conna Igguldena czyta się doskonale. Ilustracje Lizzy Duncan świetnie oddają charakter różnych tolinowych osobowości. Akcja biegnie wartko, jest dramatyczna i okraszona lekko absurdalnym humorem. Spodoba się zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Doprowadzi was do szczęśliwego zakończenia, które poucza, że nie zawsze należy bezkrytycznie trzymać się raz ustalonych zasad. Gdy ich genezy nikt już nie pamięta i nie przystają do rzeczywistości, trzeba odwagi młodego odkrywcy, by zmienił je w imię postępu.


Zuzanna Matyjek


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci, Conn Iggulden, wyd. Świat Książki 2010


Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci
Conn Iggulden
il. Lizzy Duncan
tłum. Patryk Gołębiowski
wyd. Świat Książki, 2010
sugerowany wiek: 6+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Natura i kultura

Tradycyjnie już przyjęło się, iż kobiety wraz z dziećmi wpisane są w krąg natury, tego co zwierzęce, zmysłowe,...


Nowy zawód: reżyser książek – rozmowa z Andrzejem Maleszką o cyfrowej książce „Magiczne Drzewo. Tajemnica mostu”

Wyobrażam sobie, jak jakaś mama wchodzi nocą do dziecięcego pokoju i słyszy dźwięk burzy i śmiech bandy...


O czym przypominają niezapominajki – recenzja książki „Niezapominajek”

„Niezapominajek" jest jedną z siedmiu autorskich książek obrazkowych Michaela Broada, a pierwszą wydaną w...


O kowboju, który strzela szybciej niż jego własny cień – recenzja komiksów Lucky Luke

Niedawno recenzowałem komiks o przygodach Tintina, a teraz trafiła w moje ręce inna kultowa pozycja, również z...


Porwanie, ucieczka, rodzinne niesnaski – recenzja książki "Piosenka dla Karla"

O autorze tej książki niewiele potrafię powiedzieć. A to dlatego, że autor życzy sobie, by wiele o nim nie mówić....


Dziecko z ADHD. Siłą nauczyciela dziecka nadpobudliwego jest wiedza.
Pani nauczycielka wydaje polecenie: „Teraz otwórzcie książkę na stronie siedemnastej i przeczytajcie polece...
O dziecięcej nieśmiałości
Nieśmiałość i trudności z jej przezwyciężaniem to popularne problemy, z którymi spotyka się wielu z nas. Pr...
Konflikt – dobra rzecz
Przywykliśmy myśleć o konflikcie jako o czymś niepożądanym. Określenie „być z kimś w konflikcie” jest synon...
Czy każda książka jest dobra dla dziecka?
Często w książkach dla dzieci, które w założeniu mają pokazywać najmłodszym, jakie są konsekwencje niewłaśc...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Newsy chodzą parami: talibowie w Śledzianowie

Jak informują dziś agencje newsowe „(...) prokuratura umorzyła sprawę podstawówki w Śledzianowie, gdzie dyrektorka kazała dzieciom klęczeć przed ścienną gazetką z religii. (...)

Szczęśliwi rodzice - szczęśliwe dzieci