Udostępnij

Wszędzie dobrze, ale… - recenzja książki „Zwierzyniec państwa Sztenglów”

Dodano: 2011-10-11

Są książki dla dzieci, które warto przeczytać nie tylko maluchom, ale i sobie. Na pewno należy do nich „Zwierzyniec państwa Sztenglów" Very Ferry-Mikury opublikowany przez Wydawnictwo Dwie Siostry. Tę absolutnie szaloną historię można polecić wszystkim, którzy choć na chwilę chcieliby się oderwać od szarej codzienności. Już od pierwszej strony nic nie jest zgodne z przyjętymi normami i naszymi przyzwyczajeniami.


Choć książki tej autorki są skierowane głównie do dzieci i młodzieży, dorosły czytelnik bawi się równie dobrze. Ferra-Mikura jest obdarzona dużym poczuciem humoru, momentami także ironicznym, co pozwala na różne odczytania. Pisze barwnie i opowiada w sposób wciągający czytelnika w wykreowany świat. Zapewne dorośli śmieją się w nieco innych miejscach niż dzieci, choć z powodzeniem znajdziemy wiele miejsc wspólnych. „Zwierzyniec państwa Sztenglów" jest po prostu sprawnie napisaną i zabawną historią.


Książeczka jest wydana pięknie i ze starannością, której „Dwóm Siostrom" nigdy nie da się odmówić. Ozdobiono ją ilustracjami Jerzego Flisaka, wielokrotnie nagradzanego grafika, plakacisty i redaktora graficznego „Szpilek". Książka należy do serii Mistrzowie Ilustracji i przyznam, że na kolejną odsłonę tegoż cyklu czekam z niecierpliwością.


Opowieść w miarę jej rozwoju staje się coraz bardziej szalona. Z powodu, którego nie zna nikt, Witek dostaje od nieznajomego darczyńcy na urodziny młodego słonia. Od tego momentu przez dom rodziny Sztenglów przewijają się jeszcze wąż i biała myszka. Wieść niesie się szeroko i Sztenglowie, wypędzani przez innych lokatorów budynku, wynoszą się Gdzie Pieprz Rośnie. Tam czekają ich inne niespodzianki: dom bez drzwi, hipopotam, królik, kogut i tabun kotów w prezencie, panowie grający w karty w piwnicy. Kłopoty się mnożą, życie w miasteczku, które miało być przestrzenią idealną, staje się coraz trudniejsze. W końcu bohaterowie lądują w miejscu, w którym nigdy nie spodziewaliby się znaleźć...


Można dopatrywać się drugiego dna tej historii. Z jednej strony to opowieść dla dzieci, pełna zabawnych epizodów, gdzie - podobnie jak w baśni czy we śnie - nikt niczemu się nie dziwi. Hipopotam może być zwierzęciem domowym, podobnie można udomowić węża, żywiąc go makaronem. Ale finał nasuwa pewne szersze skojarzenia ze współczesną rzeczywistością, gdzie coraz częściej życie ludzi staje się życiem na pokaz. Z rzeczywistością reality show, wszechobecnych mediów, konsumpcjonizmu i poszukiwania sensacji. Od takiego życia (które trafiło im się przypadkiem) próbują uciec bohaterowie „Zwierzyńca...", pozostawiając po sobie na nowo przywrócony ład. Okazuje się bowiem, że wyidealizowana rzeczywistość, o której marzymy i miejsce „Gdzie Pieprz Rośnie", w którym czasem wolelibyśmy przebywać, niekoniecznie są lepsze. Dla dzieci natomiast motto jest nieco inne. Autorka poświęca książkę tym, które martwią się, że mogą mieć w domu tylko... jedno zwierzątko.

 

Ewa Siuda-Szymanowska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Zwierzyniec państwa Sztenglów
Zwierzyniec państwa Sztenglów

Vera Ferra-Mikura
tłum. Tadeusz Polanowski

wyd. Dwie Siostry

sugerowany wiek: 6+

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Nadzieja jabłkiem malowana – recenzja książki „Jabłonka Eli”

W prostocie siła! Gdy czytałam córce fragment o tym, że wichura powaliła jabłoń, z ziemi wystawał jedynie kikut...


Dzieciom nasze książki się podobają - rozmowa z Joanną Piskorską-Wasilewską i Tomaszem Kuźmickim z wydawnictwa EneDueRabe

Każda z naszych książek to nie tylko niesamowite przeżycie emocjonalne, ale też doznanie estetyczne, przygoda z piękną...


Anty rady - sposób na długowieczność - recenzja książki "Podręczny nieporadnik. Młotek"

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę (jeszcze w maszynopisie) i przeczytałam kila rad, myślałam, że to...


Sekretne życie sprzętów domowych – recenzja książki „Krześlaki z rozwianą grzywą”

Już trzecie pokolenie może korzystać z dobrodziejstw utworów Joanny Kulmowej, a dzięki wznowieniom starszych...


Prosiaczek przyjazny dzieciom - recenzja książki "Pierwsze urodziny prosiaczka"

Książki dla najmłodszych czytelników często niestety nie są najwyższej próby. Nieciekawa grafika,...


Scenki rodzinne – czyli bawimy się w teatr
Zabawa w teatr, to jedna z ciekawszych form poznawania i wychowania naszych pociech. Umiejętnie dobrany tem...
Dajmy dzieciom poznać świat
Dla dzieci w wieku przedszkolnym i tych jeszcze młodszych, najlepszym narzędziem poznawania świata jest doś...
Jak być skutecznym rodzicem
„Moje dziecko jest takie niegrzeczne” – to zdanie często można usłyszeć z ust zniechęconych rodziców, którz...
Z dzieckiem do poradni
Czyli wszystko, co każdy z nas powinien wiedzieć na temat wizyty z dzieckiem w poradni psychologiczno-pedag...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Idą święta, idą święta...

Od początku listopada pobrzmiewają w supermarketach kolędy, atrakcyjne towary na półkach ustawiane są na wysokości wyciągniętej ręki, wszędzie tandetnie przebrane panienki-Aniołki, (...)

Myślanki o zwierzętach