Z perspektywy dziecka choroba tylko na samym początku jest atrakcyjna: można więcej czasu spędzić z mamą, która w tym czasie na więcej pozwala; można poczytać ulubione książki, można pooglądać telewizję...
Ale potem często wkrada się nuda, chciałoby się wyjść już na dwór, spotkać koleżanki i kolegów, wrócić do normalnego trybu życia. Ale co robić, gdy telewizor akurat wtedy się popsuje? Dla wielu dzieci to prawdziwa katastrofa, ale nie dla Basi - bohaterki kolejnej części serii książek autorstwa Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak.
Basia zachorowała i znów nie poszła do przedszkola (sytuacja zapewne wielu rodzicom doskonale znana). Na szczęście jej mama pracuje w domu, więc może się córką zajmować. Wiadomo jednak, że by móc pracować, to nie można mieć dziecka cały czas na oku. Toteż Basia skrzętnie wykorzystuje takie okazje. Mimo zakazu włącza telewizor i zaczyna oglądać wątpliwej jakości operę mydlaną. Jakość jakością, ale tu o temat serialu chodzi, który na pewno nie jest odpowiedni dla przedszkolaka. Już następnego dnia problem sam się rozwiązuje: nocna burza powoduje zwarcie i awarię kilku domowych sprzętów, w tym telewizora. Basię to martwi tylko przez chwilę, gdyż niebawem wymyśla zabawę dla całej rodziny: każdy ma zaplanować i przygotować program, który poźniej przedstawi reszcie rodziny. Za ekran służy stary karton. Nic prostszego, a zabawa trwa aż do wieczora.
Książka Basia i telewizor podoba mi się z kilku powodów: po pierwsze, sytuacja w niej przedstawiona jest bliska i zrozumiała dla każdego dziecka. Po drugie, pomysły można samemu wykorzystać. Kolejna zaleta to ilustracje: proste, ale zawierające wszystko, co trzeba, kolorowe, ale nie krzykliwe. Dalej - rodzina Basi jest taka, że aż chciałoby się ją poznać: tata lekarz - zawsze chętny do pomocy mamie i do zabawy z dziećmi, mama - tłumaczka, pracująca w domu, ale nie „kura domowa". I wreszcie trójka dzieci w różnym wieku - każde ma inne potrzeby, które umiejętnie zaspokajają rodzice. Czy nie tak powinna wyglądać wzorcowa rodzina?
Książek z przygodami Basi ukazało się już dwanaście. Czy autorki czymś nas jeszcze zaskoczą? Czy może sięgną po zupełnie inny temat?
Agata Hołubowska*
nasza ocena


Basia i telewizor
Zofia Stanecka
il. Marianna Oklejak
wyd. LektorKlett, Poznań 2010
sugerowany wiek: 5+

*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatrolog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.
Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych
I stało się. Wszystko jasne. Dzieci nie dostały żłobka. To oznacza, że nie mogę wrócić do pracy i po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego oraz oszczędzanego w pocie czoła i (...)