Ukazał się już trzeci (z pięciu) tom przygód chłopca o dość niezwykłym imieniu Tsatsiki. Z każdym tomem Tsatsiki jest coraz starszy: w pierwszym chodził do pierwszej klasy, w drugim do drugiej, a w trzecim - wiadomo. W związku z tym jako czytelnicy poznajemy coraz większy stopień skomplikowania życia małego chłopca, któremu i tak nie jest łatwo: ma dość nietypową mamę, która gra na basie w zespole rockowym, swojego tatę poznaje dopiero jak ma osiem lat, a ten jest Grekiem i zajmuje się połowem ośmiornic. Poza tym Tsatsikiego trapią zwyczajne dziecięce problemy.
Książka „Tylko Tsatsiki" podejmuje ważne tematy: akceptacji - ponieważ w żyłach chłopca płynie grecka krew, przez niektórych jest nazywany „mieszańcem"; dziecięcej miłości - najpierw Maria, a później Sara przewracają chłopcu w głowie; tożsamości płciowej - Tsatsiki zastanawia się, czy w związku z tym, że uczęszcza na kurs tańca, zostanie gejem? A do tego wszystkiego martwi się o swoją pozycję w rodzinie, gdyż Mamuśka oświadcza, że jest w ciąży i że Tsatsiki będzie miał prawdopodobnie siostrę. Zawsze był tylko on, no i... Jens - mąż mamy, jego drugi tata.
Świetnie się czyta o przygodach Tsatsikiego. To zapewne zasługa tłumaczki - Barbary Gawryluk. Powieść napisana jest prostym językiem. Wiele się w niej dzieje, a rozterki głównego bohatera są bliskie dzieciom w podobnym wieku. Nie dziwi więc fakt, że seria książek autorstwa Moni Nilsson została już wielokrotnie nagrodzona w Szwecji. Polskie dzieciaki też polubiły Tsatsikiego! I bardzo dobrze. Z niecierpliwością czekam na kolejne dwa tomy, następny już w przygotowaniu: „Tsatsiki i miłość". Polecam!
Agata Hołubowska
Nasza ocena:


Tylko Tsatsiki
Moni Nilsson
Il. Pija Lindenbaum
Tłum: Barbara Gawryluk
Wydawnictwo Zakamarki, 2011
Sugerowany wiek: 6+
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka.pl jest doskonałym źródłem wiedzy o wydarzeniach kulturalnych, polecanych książkach; skarbnicą mądrych pomysłów na upominki dla moich siostrzenic.
Edyta Sudoł, specjalista PR
Czasem wystarczy chwila, by całe życie wywróciło się do góry nogami. Znam wiele historii, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że właśnie tak jest. Przykłady można (...)