Co to takiego „dbajki"? Powstały z połączenia dwóch słów: „dbanie" i „bajki", aby wyjaśnić coś, co ma za zadanie inspirować, pomagać, wspierać. Dbajki to historie skierowane do najmłodszych - pomagające starszym (rodzicom, opiekunom) w wyjaśnieniu, przybliżeniu trudnych zagadnień.
Każde dziecko, choćby nie wiem jak chronione przez swoich rodziców, spotka się kiedyś z trudną sytuacją - chorobą lub śmiercią w rodzinie, czyjąś ułomnością, bajką czy filmem, których nie powinno było obejrzeć, a potem się boi. Jak wytłumaczyć, że na świecie oprócz dobra, jest także zło, choroba, wypadki, lęki? Rodzicom trudno jest o tym rozmawiać z dziećmi, szczególnie jeśli chodzi o najmłodszych. Jak dobrać słowa, co powiedzieć, aby dziecko zrozumiało?
Z pomocą dorosłym przychodzą „Blogowe dbajki", do powstania których inspiracją stały się blogi internetowe rodziców. Ich przemyślenia, zmartwienia, niekiedy trudne sytuacje - przyczyniły się do zorganizowania konkursu, który polegał na napisaniu bajki terapeutycznej. Takiej bajki, która pomaga, towarzyszy, przynosi ukojenie, daje zrozumienie. Nagrodzone prace zostały wydane w towarzystwie ilustracji Agnieszki i Dariusza Madajów.
W bajkach tych znajdziemy dzieci i zwierzęta oraz przedmioty (igiełka, kubeczek) - borykające się z różnego typu problemami. Są tu: niedźwiadek, który nie chciał zostać w przedszkolu (skąd my, rodzice to znamy?), jeż, który nie lubił swojej „inności", miś, który chroni przed złymi snami, oraz wiele innych postaci, które tak samo jak nasze dzieci - nie rozumiały, dopóki ktoś im nie pomógł zrozumieć.
Wielką zaletą tej książki jest to, że każde z opowiadań jest napisane przez innego autora - rodzica, osobę, która doskonale wie, jak można dotrzeć do małego słuchacza. To, co jest zaletą, stało się także wadą, bo mnie w czytaniu książki przeszkadzały mocno rozbudowane zdania, które odciągały uwagę dziecka, oraz - mam wrażenie, rozpraszały. Zdaję sobie sprawę, że autorzy nie są profesjonalnymi bajkopisarzami, dlatego też radzę potraktować tę uwagę nie jako krytykę, ale jako wskazówkę na przyszłość (szczególnie dla wydawcy, który powinien zadbać o odpowiednią redakcję tekstu). Uwzględniwszy, że bajki czytane są przeważnie wieczorem, w porze wyciszania i usypiania, przy lekko przygaszonym świetle, polecałabym też zwiększenie czcionki, która zlewała mi się w całość, co bardzo utrudniało czytanie. I na koniec prośba o większą liczbę ilustracji - od słuchacza - malucha, który lubi wspomagać się obrazkami.
Niespodzianką i miłym prezentem, dołączonym do książki stała się płyta - audiobook, na którym bajki czytają m.in.: Patrycja Markowska i Maria Seweryn (czytanie przez panią Marię bajki podobały mi się najbardziej). Dobrze, że są to inne bajki, od tych znajdujących się w książce.
Czekamy na kolejne wydania „Blogowych dbajek" i gratulujemy blogowym rodzicom wyobraźni.
Karolina Zakrzewska
nasza ocena


Blogowe dbajki
Praca zbiorowa
il. Agnieszka i Dariusz Madaj
wyd. dbajki.pl, 2011
wiek: 3+
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola
Był zwykły kwietniowy dzień, ani ciepły, ani zimny, taki sobie, zwyczajny. Znajomym paniom z pobliskiego, małego przedszkola przyszedł jednak do głowy pomysł, jak się okazało, niezwykły. (...)