Udostępnij

Po prostu zachwyt – recenzja książki „Dwa serca anioła”

Dodano: 2012-01-21

Pierwsza myśl - jak to dobrze, że moje dzieci nie są chore, druga - jaka piękna książka, trzecia - jaka ważna, potrzebna i dająca nadzieję opowieść. A są to myśli złapane jeszcze w locie, naprędce po przeczytaniu powieści Wojciecha Widłaka pt. „Dwa serca anioła".


Wzruszyłam się nie raz, zamyśliłam wielokrotnie, dziesiątki razy wgapiałam się w czerwono-niebieskie ilustracje Pawła Pawlaka i czekałam, kiedy anioł wreszcie przemówi. Nie przemówił. Może to i dobrze, bo fakt taki odebrałby realności powieści, a tak pozostaje mi wiara, że przygody Drakuli (jak nazywają go koledzy z podwórka) wydarzyły się naprawdę. Albo jeszcze komuś się przydarzą.


„Dwa serca anioła" to historia Romka, który ma bardzo poważną wadę serca - nieoperacyjną. Chłopiec jest blady, słaby, nie może bawić się z rówieśnikami, ale jednak nie jest pozbawiony pogody ducha. Dla jego mamy każdy dzień to dar, który jest jednocześnie bolesnym oczekiwaniem... Pewnego dnia Romek poznaje pana Felicjana - sąsiada z tej samej kamienicy, który porusza się (z pomocą pielęgniarki) na wózku inwalidzkim. Dwaj chorzy stają się przyjaciółmi. Chłopiec wiele dowiaduje się o życiu i świecie od starszego pana, a pan Felicjan zyskuje przybranego wnuka.


Akcja książki zmienia gwałtownie bieg, gdy okazuje się, że jest nadzieja dla Romka - w Stanach Zjednoczonych można wykonać operację, ale koszty badań i pobytu są nieosiągalne dla jego mamy. Do akcji wkracza telewizja i... pan Felicjan, choć dopiero po swoim cichym odejściu. Odszedł, by ratować życie...


Nie znajdziemy w tej książce anatomicznych opisów czy medycznych przyczyn powstania choroby - choć w takiej sytuacji wizyty w szpitalach stają się treścią życia - nie ona, na szczęście, interesowała autora. Znajdziemy za to obraz wesołego, ciekawego świata chłopca, który z dystansu potrafi spojrzeć na swoją chorobę. Zna swoje ograniczenia, ale raczej się nie buntuje, a jedynie stara się je sobie na swój dziecięco-naiwno-mądry sposób tłumaczyć. Bywa silniejszy od swojej mamy... Jest to książka przede wszystkim o przyjaźni, o życiu tu i teraz, o aniołach, które nad nami czuwają (a na pewno nad tymi, którzy w nie wierzą), o ważnych sprawach, które często trudno jest odróżnić od tych mniej ważnych. To książka pięknie napisana, którą czyta się jednym tchem, ale pamięć o niej starczy na jeszcze wiele, wiele „tchów".


Paweł Pawlak - nieodłączny towarzysz literatury Wojciecha Widłaka narysował dwa serca: jedno takie prawie anatomiczne, a drugie z zawijasami i bogatą „ornamentyką", jeśli można to tak ująć. Już po kilku stronach książki dowiadujemy się, że takie „pokręcone" serce należy do Romka. Krew w nim nie jest prawidłowo pompowana i przez to chłopiec gorzej się rozwija i nie jest w pełni sprawny. I w takiej tętniczo-żylnej kolorystyce, gdzie krew żylna jest ciemnoniebieska, a tętnicza czerwona, zachowana jest cała książka. Włącznie z czcionką. I ta kreska Pawlaka, która często mnie bawi, a tutaj, mimo swej całej charakterystyki, pozostawia w powadze.


Tyle już tutaj napisałam o tej książce, ale tak naprawdę brak mi słów. Zachwyt, po prostu zachwyt i wzruszenie.


P.S. Książka została wyróżniona główną nagrodą konkursu 20. Wrocławskich Promocji Dobrych Książek - Piórem Fredry.

 

Agata Hołubowska


Nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Dwa serca anioła


Dwa serca anioła
Wojciech Widłak
Il. Paweł Pawlak
Wyd. Media Rodzina 2011

Wiek 5+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Pippi się do mnie uśmiechnęła – rozmowa z Edytą Jungowską

Przede wszystkim trzeba było przekonać Szwedów, żeby zgodzili się na udostępnienie mi praw. Saltkrakan to rodzinna...


Przemoc domowa, czyli walcząca dwulatka

Całkowicie się zgadzam z tym, że bicie dzieci jest absolutnie niedopuszczalne. Całkowicie. Powiem więcej: sama nie...


Grawitacja, czyli jak się pozbyć bałaganu

Co to jest Grawitacja? To ruda pieguska, która uwielbia, gdy przedmioty spadają na podłogę. Sprawdź, jaką...


O dwóch takich, co mnie sprowokowali

Kiedy człowiek zaczyna natrętnie głosić apoteozę złotego wieku i wzdychać do arkadyjskiej krainy swej młodości, to...


Supły, węzły i nadzieja - recenzja książki "Włosy Mamy"

Z okładki patrzą na mnie piękne piwne oczy, nie śmieją się jednak, jak to piękne oczy mają w zwyczaju. A może wcale...


Bawię się i poznaję świat
Zabawa w kilku pierwszych latach życia dziecka jest dominująca formą aktywności i angażuje większość czasu ...
Labirynt czwartoklasisty, czyli duże zmiany w życiu dziesięciolatka
Bycie czwartoklasistą to niełatwa sprawa! To najbardziej niedoceniany przełom w karierze szkolnej dzieci, k...
Cele wychowania – czemu warto je określać?
Rodzice  bardzo często stawiają pytania, na które nie da się odpowiedzieć inaczej, jak pytaniem zwrotn...
Lecznicze działanie ruchu – metoda Weroniki Sherborne
Baraszkowanie z dziećmi, bliski kontakt fizyczny, siłowanie się - to świetne okazje dla rodziców, by lepiej...

Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.

Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola

Angielski z Maksem 6+ - nowa seria Langenscheidt