Udostępnij

Odświeżona baśń słowiańska – recenzja książki „Brat”

Dodano: 2012-02-23

Emilia Kiereś w swej najnowszej książce pt. „Brat" przypomina, a zarazem odświeża rzadko dziś stosowany przez pisarzy gatunek, jakim jest baśń. I to baśń ze wszystkimi jej należnymi cechami: fantastycznymi postaciami, nieokreślonym miejscem i czasem, odwołaniami do wierzeń ludowych, motywem wędrówki...


W odróżnieniu od literatury fantasy (choć w bliskim jej sąsiedztwie) tu postacie realistyczne odgrywają większą rolę, niż te ze świata nadprzyrodzonego. Takie mamy czasy - ponowoczesne - w których dozwolone jest nieograniczone czerpanie ze wszystkich dobrodziejstw kultury i jej wieloletniego dorobku. Najbardziej „Brat" przypomnia mi fascynacje polskich romantyków bajką ludową i słowiańskimi korzeniami polskiej kultury. Te wszystkie gusła, rusałki, skrzaty, wodniki, „kiedy słońce było bogiem"... Choć trudno wskazać punkt na mapie, łatwo można skojarzyć, że akcja rozgrywa się w czasach, gdy większość kraju Słowian porastały gęste puszcze. Tak łatwo było się w nich ukryć...


Bo też i o ukrywaniu się jest w „Bracie" mowa. Oto rodzina: Derwan, jego żona Nawojka, ich synowie-bliźniacy Wir i Mir oraz ich niańka Dobiechna żyją w samotnej chacie w lesie. Wir, dręczony pytaniem o taki stan rzeczy i nieznający odpowiedzi ojca na pytanie o powód wygnania, postanawia ruszyć w świat. Nie uchodzi daleko, gdy już pierwszej nocy naraża się poważnie Leśnemu Duchowi. Trafia do zaklętego lasu, z którego nie ma wyjścia. W ślad za nim rusza Mir. (Nie bez przyczyny chłopcy mają takie imiona: Wir jest porywczy, w gorącej wodzie kąpany, Mir zaś spokojny, często studzi ognisty temperament brata). To, co się później wydarza, to splot zdarzeń i spotkań z postaciami fantastycznymi: piękną Rusałką, złowrogim Wodnikiem, Wiedźmą, która widzi przyszłość, Płanetnikiem rządzącym wiatrem i chmurami, jest wreszcie i małe Bożątko - skrzat domowy, który dba o szczęście swoich podopiecznych.


Tytuł „Brat" w moim odczuciu jest wieloznaczny. Raz, że wskazuje na brata jako najbliższą osobę, na miłość braterską i gotowość oddania życia za drugiego; dwa - bo oto Mir spotyka pustelnika, którym okazuje się... brat Derwana. To on przyczynia się do rozwiązania tajemnicy, która tak dręczyła Wira oraz do szczęśliwego zakończenia historii... Ale o tym... ani słowa więcej.


Emilia Kiereś za sprawą pięknego i nieco archaizującego języka doskonale oddała klimat baśni, mrocznego boru, podwodnych czeluści Czarnego Jeziora, magicznych miejsc, postaci i zdarzeń. Powieść wciąga już od pierwszej strony i trzyma w uścisku zaciekawienia aż do końca. Steruje napięciem czytelnika poprzez nagłe wstrzymywanie głównej akcji, odwracanie uwagi. Taki zabieg jeszcze bardziej nie pozwala na to, by przerwać czytanie. Świetnie nastrój oddają także ilustracje Bartłomieja Kieresia, choć żal, że jest ich stosunkowo niewiele. Stonowane barwy, słowiański klimat, czasami mrok, tajemnica, skupienie na głównych postaciach, bez zbędnych szczegółów, które mogłyby odciągać uwagę...


„Brat" to książka, jakiej jeszcze nie spotkałam we współczesnej literaturze dziecięcej. I choćby z tego względu warta jest uwagi. Drugim powodem jest jej jednoznaczny wymiar moralny: łatwo oddzielić dobre postacie od złych, ale też mocno podkreślony jest fakt wybaczania. Jest to niewątpliwie powieść, która pomoże zrozumieć dzieciom świat i siebie. Bruno Bettelheim miałby co tu robić...


Polecam zwiastun książki: http://www.youtube.com/watch?v=LAxVvxTQ3SU

 

Agata Hołubowska


Ocena:

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Brat

 

Brat
Emilia Kiereś
il. Bartłomiej Kiereś
wyd. Akapit Press, 2011
wiek: 6+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Ene, due, like, fake – czyli o wyliczankowych wierszach dla dzieci

Językoznawcy zamknęli dziecięce wyliczanki w muzeum. Wynaleźli dla nich uczoną nazwę: mętowania. Z podziwu godną...


"Rady nie od parady" - czyli o poetyckiej nauce dobrych manier

Dawno, dawno temu "pan kotek był chory i leżał w łóżeczku..." Znacie ten wierszyk Stanisława Jachowicza?...


„Często to, czego szukamy bardzo daleko, jest tuż koło nas…” – recenzja książki „Świstawka”

Napisać o tym opasłym tomisku (jak na sugerowany wiek czytelników, czyli powyżej piątego roku życia), że to...


Dać z siebie wszystko - wywiad z Ulfem Starkiem

Z Ulfem Starkiem, szwedzkim pisarzem, autorem książek dla dzieci, specjalnie dla portalu Qlturka.pl rozmawia Tomasz Kuźmicki...


Autorski Przegląd Książek dla Dzieci Małgorzaty J. Berwid – część 7

Wojna, słowo, pod którym kryje się ból i okrucieństwo, a jednak mali chłopcy (i dziewczynki także) lubią...


Mity o wielojęzyczności
Chyba każdy kiedyś marzył, aby móc się porozumiewać w innym języku tak samo dobrze, jak we własnym. Wielu l...
Dziecko z ADHD. Szkolenia nauczycieli
Najważniejsza jest spójność metod pracy z dzieckiem z ADHD i wzajemne wsparcie. Rodzice i nauczyciele, jeśl...
Dziecko z ADHD. Siłą nauczyciela dziecka nadpobudliwego jest wiedza.
Pani nauczycielka wydaje polecenie: „Teraz otwórzcie książkę na stronie siedemnastej i przeczytajcie polece...
Bogata i kolorowa mowa, czyli rozwijanie przez rymowanie
Kiedy tylko poczuję w sobie przypływ energii, zaczynam mówić wierszem - przynajmniej tak nazywają to zjawis...

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Plastyka dla dzieci. Rozwijające, zabawne i łatwe w wykonaniu prace plastyczne