Udostępnij

O tolerancji w poetycko-baśniowy sposób – recenzja książki „Biała księżniczka i Złoty Smok”

Dodano: 2011-12-02

Smok w symbolice chińskiej ma wiele znaczeń. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do wierzeń europejskich, jest zwierzęciem dobrodusznym. Jest symbolem męskiej, zapładniającej siły przyrody, wywołuje pierwszy wiosenny deszcz i daje znać rolnikom, kiedy mogą zacząć uprawiać pola. To również jeden ze znaków zodiaku, a w stronach świata symbolizuje wschód. Jego przeciwieństwem jest biały tygrys, władca zachodu i śmierci.

 

Smok jest także symbolem cesarza lub syna nieba - wiąże się więc go z władzą, a miejscem jego pobytu jest nieboskłon (to zależy także od tego, do jakiej kategorii należy). Dla Chińczyków bardzo istotne są przedstawienia smoków, często wykorzystywane i obecnie nieobwarowane tak bardzo elitarnością, jak za czasów cesarstwa. Dawniej nawet ilość pazurów miała znaczenie: na cesarskim stroju smok miał ich pięć, na stroju księcia - cztery, a na szatach niższych urzędników - zaledwie trzy*. O smokach w chińskiej mitologii można by długo rozprawiać i choć czasy się zmieniają, to smok jest wciąż żywy w wierzeniach (także w nazwach miejscowości, powiedzeniach etc.), a na co dzień po prostu przynosi szczęście.


I oto leży przede mną książka nie chińskiego autora, lecz węgierskiego pt. „Biała księżniczka i Złoty Smok", lecz ściśle z symboliką Kraju Środka związana. Wewnątrz odnajduję wzruszającą historię i niezwykłej urody ilustracje. Księżniczka Bai (co znaczy po chińsku „biały") jest piękna, jakby wyszła prosto ze snu. Delikatna, dostojna, kobieca, o kruczoczarnych, mieniących się włosach, błyszczących oczach i ustach „o barwie lakowej pieczęci". I wszystko było by dobrze, gdyby nie kolor skóry - zbyt białej jak na Chinkę przystało. Zalotnicy pojawiają się i znikają, z grymasem obrzydzenia na twarzach.


Miała Bai jedynego przyjaciela - Złotego Smoka. Smok zabrał dziewczynę do Białego Imperium, lecz tu, choć kolor cery nie wzbudzał zastrzeżeń, zbyt wąskie oczy dziewczyny nie podobały się książętom. Zrozumiała więc księżniczka, że trudno będzie jej znaleźć męża. W Krainie Wygnańców nikt nie dziwił się jej urodzie, ale mieszkańców przepełniała nienawiść „do przeciętnych i zwykłych". Zaś ona nie chciała kalać swojego czystego ducha takimi uczuciami. Zostało jej tylko jedno wyjście - jakie, nie zdradzę...


Najnowsza książka Wydawnictwa Namas stanowi niezwykle przyjemną „ucztę dla ciała i ducha". Dusza raduje się po przeczytaniu poetyckiego, nasyconego symbolami, baśniowego, wręcz „soczystego" tekstu, zaś oczy napatrzeć się nie mogą na skromne, malarskie, całostronicowe, przepiękne ilustracje (przypadających po jednej na każdą ze stron tekstu). Opowieść przenosi nas do innego świata, gdzie ludzie przyjaźnią się ze smokami, a najważniejszymi wartościami są akceptacja, przyjaźń, szczerość i oddanie. Historia smoczo-ludzkiej przyjaźni pozwala „odczarować" zły obraz pokrytej łuskami postaci, która w naszej kulturze jest tak bardzo zniesławiona (pewnie wszystkiemu jest winien smok wawelski!). Książka Petry Finy jest jedną z piękniejszych rzeczy o tolerancji, jakie miałam okazję czytać. Jest to publikacja, która na długo pozostanie w pamięci. Gorąco polecam!


Agata Hołubowska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

biała księżniczka i żółty smok

 

Biała księżniczka i Złoty Smok

Petra Finy
Il.Mari Takács
Tłum.: Sebastian Stachowski
Wyd. Namas
Sugerowany wiek: 3+

 

*Za: Eberhard W., Symbole chińskie. Słownik. Obrazkowy język chińczyków, Kraków 2006.

 

 

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Kiedy zjawi się Pangór – recenzja książki „Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór”

Z pełnym namaszczenia skupieniem sięgnęłam po tę książkę. Czy sprawił to tajemniczy tytuł „Kiedy kiedyś czyli...


Melcia i rodzice - komiks

Poznajcie Melcię - rezolutną kilkulatkę, która ma własne zdanie i nie boi się go wyrażać.


Być cichutko, brać malutko, sprzątać po sobie i rozum mieć w głowie – recenzja książki „Myszka Chrapiszka”

Czy ktoś kiedyś słyszał o chrapiącej myszy? I to tak głośno, że słychać je niemalże w całym domu? Jeśli ktoś...


Zaciekawiła mnie twoja złość – czyli „Emocje od Z do A” w Teatrze Miniatura

21 kwietnia 2012 roku w gdańskim Teatrze Miniatura odbyło się pierwsze spotkanie z cyklu „Emocje od Z do A",...


Ene, due, like, fake – czyli o wyliczankowych wierszach dla dzieci

Językoznawcy zamknęli dziecięce wyliczanki w muzeum. Wynaleźli dla nich uczoną nazwę: mętowania. Z podziwu godną...


Odczarowujemy mity o przedszkolu: Małe dziecko potrzebuje opieki mamy
To, że małe dziecko potrzebuje opieki mamy na pewno jest prawdą, jednak w wieku przedszkolnym dziecko jest ...
Bycie rodzicem jest najlepszą rekomendacją do nauczania dzieci – rozmowa z Natalią Minge, współautorką książki "Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?”
Przede wszystkim nie należy dążyć do tego, żeby dziecko jak najszybciej nauczyło się czytania czy matematyk...
Mama wraca do pracy – jak przygotować malucha do rozstań?
Powrót do pracy jest zazwyczaj stresującym wydarzeniem dla młodych mam, a tym bardziej dla ich dzieci. Przy...
O treningach twórczości dla najmłodszych, czyli czym skorupka za młodu nasiąknie…
Bardzo często zadajemy sobie pytanie, czy o małym dziecku możemy w ogóle powiedzieć, że jest twórcze. Odpow...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Przewodnik po Katowicach