Udostępnij

O przyjaźni, wierności, stracie i zaufaniu – recenzja książki „Dżok, legenda o psiej wierności”

Dodano: 2010-12-19

Co się dzieje w psiej głowie? Trudno zgadnąć. Możemy tylko domniemywać. Dzięki takim domysłom, własnym wspomnieniom, opowieściom ludzi i relacjom medialnym Barbara Gawryluk stworzyła wzruszającą opowieść pod tytułem „Dżok, legenda o psiej wierności".


Jak Dżok (być może wtedy jeszcze bezimienny) trafił do schroniska dla zwierząt - nie wiemy, ale jak się z niego wydostał - przeczytamy w książce. Pewnego dnia przyszedł po niego pan Nikodem, który potrzebował przyjaciela. Mieszkał sam, pracował w domu i czuł, że potrzebuje nie tylko towarzystwa, ale również więcej ruchu. Kto, jeśli nie pies, może zapewnić jedno i drugie? Dżok także potrzebował przyjaciela... W schronisku bardzo źle się czuł, a nie wiadomo, jakie przykrości spotkały go wcześniej. Obaj natychmiast przypadli sobie do gustu i byli bardzo zadowoleni ze zmiany, która zaszła w ich życiu. Starszy pan, jeśli tylko nie był pochłonięty pracą, każdą wolną chwilę poświęcał Dżokowi. A pies szybko nauczył się nowych zwyczajów, poznał sąsiadów i zyskał sympatię mieszkańców całej kamienicy. Raz nawet uratował wszystkim życie.


Do tego momentu historia Dżoka jest bardzo optymistyczna. Sytuacja się zmienia, gdy niespodziewanie pan Nikodem jedzie do szpitala i... już z niego nie wraca. Pies zostaje tam, gdzie pan go opuścił, czyli na rondzie w centrum miasta, i wciąż ma nadzieję, że pan po niego wróci. Tak mijają dni, tygodnie, miesiące... Zmieniają się pory roku, ludzie zaczynają przynosić psu jedzenie, pojawiła się nawet buda. Dżok nikomu nie pozwala się głaskać. Jest bardzo nieufny i dopiero dobrotliwej pani Marii udaje się go przekonać i zaprowadzić do mieszkania. Pies jednak i tym razem nie miał szczęścia, bo niebawem jego nowa właścicielka również trafia do szpitala. Dżok znika i już nigdy nie wraca. A właściwie wraca, ale w innej postaci. Stoi tam do dziś - na cokole, jako symbol wierności, otoczony opiekuńczymi dłońmi, niedaleko Smoka Wawelskiego w Krakowie.


Książka, oprócz pięknej treści napisanej prostym językiem, zawiera także kolorowe ilustracje skreślone wprawną dłonią Iwony Cały. Głównym ich obiektem jest zabawny psiak z wielkim nosem i okrągłym zadkiem. Są i inni bohaterowie: papuga, łabędź, jamnik Kajtek, pan Nikodem, pani Maria - wszyscy ci, którzy byli dla Dżoka ważni. Ich portrety, obrazy miasta i kręcone jak ślimacznica schody, po których skrada się dym, doskonale wpisują się nastrojem w treść książki. Treść, która nikogo nie pozostawi obojętnym.


Agata Hołubowska


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Dżok, legenda o psiej wierności, Barbara Gawryluk, wyd. Literatura

 

Dżok, legenda o psiej wierności

Barbara Gawryluk
il. Iwona Cała
wyd. Literatura, Łódź 2007

sugerowany wiek: 5+


*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatrolog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Mało baśniowe baśnie i kilka trudnych tematów – recenzja książki „Baśnie dla Antosia”

Po przeczytaniu „Baśni dla Antosia" pewna - a może raczej: pełna (ale nie jestem pewna...) - jestem sprzecznych...


Moc opowieści, czyli nie tylko książki

Książka i druk to całkiem świeży wynalazek w porównaniu ze słowem mówionym. Mówimy od czasów...


Książka w świecie współczesnego dziecka, czyli co czytać naszym dzieciom

Rynek książki dziecięcej dynamicznie się rozwija dostarczając nam mnóstwa literatury do wyboru. Na które...


Co tam się kryje? – recenzja książki „Za niebieskimi drzwiami”

Śmiem twierdzić, że ta książka stanie się bestsellerem. Być może znajdzie się również ktoś, kto na jej...


Niech żywi nie tracą nadziei – recenzja książki „Rybka i słońce”

W pierwszej chwili nie wiedziałam, co trzymam w dłoniach: książkę czy płytę CD? Albowiem opowiadanie Przemysława...


Dziecko w społeczeństwie informacyjnym - kompetencje i umiejętności
Żyjemy w świecie, w którym najwyższa waga przywiązywana jest do informacji. Jak istotną jest ona częścią go...
Fascynujący świat pacynek a bajkoterapia
Czar pacynek, kukiełek, marionetek wydawałoby się istnieje od zawsze. Już starożytni Egipcjanie, Grecy czy ...
Rozwijanie przez śpiewanie, czyli muzyka dla słownika
Pamiętam czasy, kiedy z dezodorantem mamy wędrowałam na pokojową „scenę”, aby wyśpiewać kolejny koncert dla...
Pierwszy samodzielny posiłek
Kiedy nasze dziecko podczas posiłku wierci się, kaprysi, wyrywa łyżkę - być może w taki sposób daje nam zna...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Twórcze Dzieciaki