Udostępnij

O dziewczynce, która może ulżyć zwierzętom w cierpieniu – recenzja książki „Liliana Pędziwiatr. Nie rozmawia się ze słoniem!”

Dodano: 2011-03-09

Liliana Pędziwiatr ma dar: potrafi rozmawiać ze zwierzętami. Dobrze „dogaduje się" również z roślinami - gdy znajduje się w ich pobliżu i śmieje się, natychmiast zakwitają kwiaty, a przywiędłe liście odżywają. Jednak co dziewczynce po takiej pięknej umiejętności, jeśli nie może znaleźć przyjaciół?

 

Uznawana jest za dziwaczkę, czasem budzi lęk. Nie jest jej łatwo, szczególnie, że swoją odmiennością obciąża także rodzinę - za każdym razem, gdy otoczenie dowiaduje się o uzdolnieniach Liliany, trzeba się przeprowadzać, a to wiąże się ze zmianą szkoły i kolejnymi stresami.


Wydaje się, że jednak tym razem sytuacja ma ulec zmianie: Lili zaprzyjaźnia się z Jonaszem, który jest jej sąsiadem i z Polą - koleżanką z klasy. Dodatkowo wreszcie odkrywa, że jej dar nie musi być tylko źródłem problemów. Może być bardzo pożyteczny. A gdzież mógłby się bardziej przydać niż w ogrodzie zoologicznym? W obliczu niezwykłych wydarzeń podczas każdego pobytu Liliany w zoo, jego dyrektorka zachowuje przytomność umysłu i składa dziewczynce propozycję nie do odrzucenia...


„Liliana Pędziwiatr. Nie rozmawia się ze słoniem!" jest książką nie tylko o zwierzętach i jedynej ludzkiej istocie, która je rozumie. Jest także rzeczą o zwyczajnych problemach młodszych nastolatków: o potrzebie przyjaźni, akceptacji wśród rówieśników, przynależności do grupy, o odwadze cywilnej i mówieniu prawdy. Te wszystkie kwestie stanowią dla Lili problem. Z czasem, między innymi dzięki Jonaszowi, z większością z nich dziewczynka sobie poradzi.


Autorka, Tanya Stewner, ciekawie przedstawiła rodzinę głównej bohaterki: prym w niej wiedzie babcia, która nie tylko potrafi naprawić kosiarkę, czy naoliwić drzwi, ale także... wyrzeźbić w drewnie różne zwierzęta. Za to tata gotuje, a mama... stanowi tylko tło. Stewner porusza także ważną kwestię swoistego mobbingu w szkole. Jonasz nie chwali się swoją wiedzą, by zyskać akceptację, a w klasie Liliany jest kilka agresywnych dziewczyn, które stawiają warunki. Te problemy były, są i niestety pewnie jeszcze będą aktualne.


Książkę zilustrowała Eva Schöffmann-Davidov. Czarno-białe obrazy są tak pełne roślin, zwierząt i falistych linii, że patrząc na nie, widzi się je w kolorach. Łatwo rozpoznać, kto swój, a kto wróg. Nieprzychylne Liliance koleżanki są naprawdę niesympatyczne, a zwierzęta mają miłe i uśmiechnięte mordki. Ilustracji nie jest dużo, ale mają styl, jakiego jeszcze wcześniej nie widziałam.


Zarówno ilustratorka, jak i autorka nie miały wcześniej okazji pokazać się polskim czytelnikom. Z radością przyjęłam więc fakt, iż Wydawnictwo Kika niebawem wyda drugą część przygód panny Pędziwiatr. Tanya Stewner napisała ich już sześć. Czy wszystkie trafią do polskich księgarń? Bardzo bym sobie tego życzyła, bo polubiłam Lilkę i jej niezwykły dar.

 

Agata Hołubowska*


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Liliana Pędziwiatr. Nie rozmawia się ze słoniem!, Tanya Stewner, il. Eva Schöffmann-Davidov, Wydawnictwo Kika

 

Liliana Pędziwiatr. Nie rozmawia się ze słoniem!
Tanya Stewner
il. Eva Schöffmann-Davidov
przekład: Anna Taraska-Pietrzak
wyd. Kika, 2010
sugerowany wiek: 8+

 

*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatrolog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Nadzieja jabłkiem malowana – recenzja książki „Jabłonka Eli”

W prostocie siła! Gdy czytałam córce fragment o tym, że wichura powaliła jabłoń, z ziemi wystawał jedynie kikut...


Klasyka bardzo nowoczesna – recenzja książki „Bajki”

Jakiś czas temu podczas lektury książki postanowiłam dowiedzieć się więcej o jej autorze i podzielić się tą wiedzą z...


Twórczo od najmłodszych lat – recenzja książki „Kangurowe twórcze zabawy domowe dla 2-3-latków”

To nie pierwsza pozycja z serii „Myślanek". Wyszło ich już 10. Jedne to „Myślanki o...", inne to...


Kto da się wciągnąć w tę iluzję? – recenzja książki „A niech to czykolada!”

„Fajna książka!” – mogłabym napisać i na tym zakończyć pisanie recenzji. Ale nie mogę przecież tego...


Nieznany (nam) kolorowy świat - recenzja książki "Płaszcz Józefa"

Gdybym wśród wydanych w ostatnim czasie w Polsce książek dla dzieci miała wskazać pięć, które zrobiły na...


Co czytać? - trzecia część poradnika czytania dzieciom
Pozycja książki wśród innych środków przekazu staje się coraz stabilniejsza. I to mimo atrakcyjności telewi...
Kryzysy rozwojowe wieku przedszkolnego
Prawie każdy z nas słyszał o rozsławionym medialnie buncie dwulatka (który w praktyce jest buntem drugiego ...
Zabawa - trening sprawności ruchowej i manualnej
Dzieci na co dzień, w zabawie - rozwijają i ćwiczą swoje umiejętności oraz sprawności. Jak bawić się z dzie...
Dziecko i komputer – tak czy nie?
Żyjemy w społeczeństwie noszącym miano informacyjnego i jakkolwiek może to w mniejszym stopniu dotyczyć osó...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Kino dzieciom - Stacja Falenica