Udostępnij

Liczenie z morałem - recenzja książki "Cyferki"

Dodano: 2011-12-11

Jakiś czas temu dokonałam odkrycia, że dzieci dzielą się na te, które książki niszczą i te, które ich nie niszczą. Nie wiem, jakie są proporcje (u mnie w domu 1 do 1), przypuszczam jednak, że ta pierwsza grupa jest większa. I właśnie z myślą o właścicielach małych rączek, przed którymi drżą cienkie kartki, wydawnictwo Czerwony Konik przygotowało kolejną, po „Pierwszych urodzinach Prosiaczka", świetną propozycję.


Znany autor piosenek (i to niekoniecznie dla dzieci) - Jacek Cygan, z wdziękiem i humorem ustawił cyfry w kolejce do okienka na poczcie. A na poczcie, jak to na poczcie - gdy tłok, atmosfera nerwowa, szczególnie jeśli ktoś bezczelnie się wpycha. W tym wypadku intruzem jest 0 (zero) - pewne siebie i przekonane o swojej wyższości. Incydent wygląda dość groźnie, na szczęście w roli głosu rozsądku występuje listonosz, godząc rozdrażnione cyferki.


Mamy tu więc i akcję, i morał: „(...) każdy ma swoje miejsce i każdy jest potrzebny", ale to nie wszystko.


Ktoś może powiedzieć, że co tu odkrywczego, że książek do nauki liczenia są dziesiątki... Fakt, gdyby nie to, że ta jest wyjątkowa. I nie chodzi tylko o autora i jego tekst, w którym opisuje cyfry na zasadzie skojarzeń, tak by dziecko zapamiętało, że „(...) Trójka, dwa razy po pół kółka", „Siódemka (...) niczym szyja bociana". W „Cyferkach" wszystko rozgrywa się jednocześnie na dwóch poziomach - tekstu i obrazu. I właśnie obraz - ilustracje Oli Woldańskiej-Płocińskiej, która z rozmachem podbija rynek wydawniczy - jest tym, co dziecko chłonąć będzie z największym zainteresowaniem. Kontrast barw, nieoczywiste kształty, intrygujące spojrzenia bohaterów przyciągają wzrok, każą przyjrzeć się dokładniej, co sprzyja zapamiętywaniu.


I na koniec to, od czego zaczęłam, a co zdecydowanie wpływa na ocenę tej książki - kartonowe stronice z zaokrąglonymi rogami - mocne, odporne na szarpanie, przetrwają czas potrzebny na opanowanie cyfr od 1 do 10.

 

Ewa Świerżewska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

cyferki

 

Cyferki
Jacek Cygan
il. Ola Woldańska-Płocińska
wyd. Czerwony Konik, 2011
wiek: 0+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Nieskrępowany proces tworzenia – recenzja książki „Harold i fioletowa kredka”

Gdy zobaczyłam na okładce małego chłopca z kredką w dłoni, który z malującą się na twarzy radością kreśli...


Ucz się z bohaterami – recenzja serii „Disney Przygoda z czytaniem”

W życiu każdego dziecka przychodzi taki czas, kiedy musi posiąść niezwykle potrzebną, ale też przyjemną umiejętność,...


Pisanie uczciwe się opłaca - rozmowa z Romkiem Pawlakiem

Myślę sobie, że, z całym szacunkiem dla wspaniałych tłumaczeń, Skandynawowie nie napiszą nam historii Krzyśka, Marcina...


Nie każda książka zaczyna się od fontanny! – wywiad z duetem Widłak i Pawlak

Przy „Nieporadnikach" moc talentu Wojtka niosła mnie po prostu sama i musiałem tylko uważać, bym tej...


Każdy może zostać detektywem – recenzja książki „Tajemnica starej dzwonnicy”

Przyznaję się bez bicia: nigdy nie przepadałam za literaturą detektywistyczną (z kilkoma może wyjątkami, gdy w...


Bezwarunkowa miłość rodzicielska to nie zawsze łatwe uczucie
Od momentu narodzin dziecko, oprócz zabezpieczenia podstawowych potrzeb życiowych, wymaga akceptacji swojeg...
Komputer dla trzylatka?
Tak, ale pod warunkiem, że jest on nim zainteresowany i że będziemy kontrolowali, co ogląda i ile czasu prz...
Odczarowujemy mity o przedszkolu: Przedszkola służą tylko pracującym rodzicom
Przedszkola służą tylko pracującym rodzicom? Absolutnie nie! Dziecko, do dobrego rozwoju, potrzebuje zarówn...
Matek idealnych nie ma - rozmowa z Dorotą Smoleń, autorką książki "Mamo, dasz radę!"
Każda z nas ma swojego trupa w szafie: bałagan w domu, brak serca do gotowania, połamane paznokcie, odruch ...

Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!

Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)

Czarusia