Jakiś czas temu dokonałam odkrycia, że dzieci dzielą się na te, które książki niszczą i te, które ich nie niszczą. Nie wiem, jakie są proporcje (u mnie w domu 1 do 1), przypuszczam jednak, że ta pierwsza grupa jest większa. I właśnie z myślą o właścicielach małych rączek, przed którymi drżą cienkie kartki, wydawnictwo Czerwony Konik przygotowało kolejną, po „Pierwszych urodzinach Prosiaczka", świetną propozycję.
Znany autor piosenek (i to niekoniecznie dla dzieci) - Jacek Cygan, z wdziękiem i humorem ustawił cyfry w kolejce do okienka na poczcie. A na poczcie, jak to na poczcie - gdy tłok, atmosfera nerwowa, szczególnie jeśli ktoś bezczelnie się wpycha. W tym wypadku intruzem jest 0 (zero) - pewne siebie i przekonane o swojej wyższości. Incydent wygląda dość groźnie, na szczęście w roli głosu rozsądku występuje listonosz, godząc rozdrażnione cyferki.
Mamy tu więc i akcję, i morał: „(...) każdy ma swoje miejsce i każdy jest potrzebny", ale to nie wszystko.
Ktoś może powiedzieć, że co tu odkrywczego, że książek do nauki liczenia są dziesiątki... Fakt, gdyby nie to, że ta jest wyjątkowa. I nie chodzi tylko o autora i jego tekst, w którym opisuje cyfry na zasadzie skojarzeń, tak by dziecko zapamiętało, że „(...) Trójka, dwa razy po pół kółka", „Siódemka (...) niczym szyja bociana". W „Cyferkach" wszystko rozgrywa się jednocześnie na dwóch poziomach - tekstu i obrazu. I właśnie obraz - ilustracje Oli Woldańskiej-Płocińskiej, która z rozmachem podbija rynek wydawniczy - jest tym, co dziecko chłonąć będzie z największym zainteresowaniem. Kontrast barw, nieoczywiste kształty, intrygujące spojrzenia bohaterów przyciągają wzrok, każą przyjrzeć się dokładniej, co sprzyja zapamiętywaniu.
I na koniec to, od czego zaczęłam, a co zdecydowanie wpływa na ocenę tej książki - kartonowe stronice z zaokrąglonymi rogami - mocne, odporne na szarpanie, przetrwają czas potrzebny na opanowanie cyfr od 1 do 10.
Ewa Świerżewska
nasza ocena

Cyferki
Jacek Cygan
il. Ola Woldańska-Płocińska
wyd. Czerwony Konik, 2011
wiek: 0+

| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to skarbnica pomysłów, jak twórczo spędzić czas dzieckiem; sito, które pomaga wybierać co dobre i bezpieczne dla naszych maluchów oraz pigułka wiedzy o mądrych i pięknych książkach.
Nie ma dnia, żebyśmy tu nie zaglądali!
Ula Morga, właściciel pracowni animacji Esy-floresy, mama Mikołaja (4 l.)
W życiu dziecka ogromne znaczenie ma to, że my, rodzice, jesteśmy obok i zawsze można nas zawołać, gdy w ciemności coś się czai. (...)