Co mają wspólnego nocne strajki, pacyfikacje, atmosfera niepokoju początku lat 80. z obrzydzeniem do jajecznicy, poczuciem wstydu z powodu brzydkiej szmacianej lalki i strachem przed wizytą pani higienistki? Wszystko to jest częścią dzieciństwa tytułowej Marzi.
Wczesne lata młodości rudowłosej dziewczynki przypadły na niełatwy czas w historii naszego kraju. Kilkuletnie dziecko dorasta w polskiej rzeczywistości lat 80. Komiks „Hałasy dużych miast" jest opisem kilkunastu krótszych i dłuższych zdarzeń z życia Marzi. Dziewczynka wprowadza nas w świat widziany jej błękitnymi dużymi oczami. Jest naprawdę bystra - stara się zrozumieć otaczający ją dziwny systemy, którego nie pojmują nawet dorośli. Nie pozbawia jej on dziecięcej ciekawości świata, naiwności i fantazjowania. Jak każde dziecko czuje się czasami zagubiona i niezrozumiana. A fragment z buntem przeciwko jajecznicy - w którym mama stanowczo zmuszą ją do zjedzenie wielkiej porcji, słowami: „Nie dyskutuj. Szybko rośniesz. Musisz dobrze się odżywiać. Zobacz, jaki piękny talerz jajecznicy przygotowałam" - jest zarówno przypomnieniem, ostrzeżeniem i radą dla rodziców.
Znakomicie rysowany komiks jest lekcją historii (jedną z trzech, bo „Hałasy dużych miast" to drugą z trzech części losów Marzi), jaka prawdopodobnie nie przytrafi się naszemu dziecku. To jajecznica, w której zmagania dorastającego dziecka z rzeczywistością i zmagania Polski ze zżerającym ją systemem - niczym białko i żółtko - mieszają się w jedno danie. W dużej mierze to od nas zależy, czy dziecko zasmakuje. Zaserwujmy je młodemu ciekawskiemu - koniecznie z dodatkiem rozmowy o historii, tamtych latach i własnym dzieciństwie.
Krystian Lurka
ocena


Marzi: Hałasy dużych miast
Sylvain Savoia, Marzena Sowa
wyd. Egmont, 2008
sugerowany wiek: 11+
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola
Nie ma żadnego uczciwego powodu, dla którego egzamin maturalny z matematyki miałby być obowiązkowy dla wszystkich maturzystów. Wprowadzenie takiego obowiązku jest błędem, (...)