Udostępnij

Koniec szarych dni – recenzja książki „Paddington przy pracy”

Dodano: 2010-06-24

Nie ma co ukrywać: przygody Paddingtona pochłonęły mnie bez reszty! Z zapartym tchem czytałam kolejne rozdziały książki „Paddington przy pracy", oczekując na rezultaty nieprzewidzianych (i zupełnie przewidywalnych!) działań misia. Zaskoczenie za zaskoczeniem, śmiech za śmiechem i podziw dla fantazji autora, Miachaela Bonda, towarzyszyły mi nieustannie podczas lektury. Cóż takiego zmajstrował niedźwiedź pochodzący „z mrocznych zakątków Peru"?


Tym razem młody miś wraca z Peru, gdzie odwiedził swoją ciotkę Lucy. Nie dowiemy się, co spotkało go w ojczyźnie, jednak poznamy przygody, które miały miejsce w drodze powrotnej i po przybyciu do Londynu, bardzo przez niedźwiedzia lubianego.


Już na statku Paddington wprawia w zdumienie pasażerów i załogę - nie tylko swoim dziwacznym zachowaniem (sądził, że widzi zjawy), ale i sprytem, który zaowocował dość wysoką wygraną pieniężną. Mimo dużej inteligencji i rozsądku, nie brak niedźwiedziowi także odrobiny naiwności, niejednokrotnie wpędzającej go w tarapaty. Można by rzec, że do robienia interesów ów bohater nie ma głowy, ale nie byłoby to do końca prawdą, gdyż z każdej opresji wychodzi obronną łapą... Ba, często nawet na tym zyskując! Ten niedźwiedź potrafi odnaleźć się w każdej, nawet najbardziej niezwykłej, sytuacji. Czy to będzie Giełda Londyńska, czy salon fryzjerski, dom sąsiada, w którym trwa remont, czy wreszcie scena baletowa. A gdzie się pojawi, tam wzbudza zdumienie, szacunek i aplauz. Cóż, nieczęsto spotyka się niedźwiedzia, który mówi ludzkim głosem, zjechał kawał świata, a na dodatek może poszczycić się znajomością antyków. Jak to zwykle bywa z misiami, tak i ten ma jedną słabość: za kanapki z marmoladą gotów jest oddać wszystko! Niedźwiedziowi nie brak przyjaciół (jak choćby pan Gruber - sprzedawca staroci), jednak najważniejsza jest sympatia, jaką darzą go państwo Brown, u których mieszka, a którzy na tyle znają już swego lokatora, że wiedzą, iż można się po nim wszystkiego spodziewać... Szczególnie celnie potrafi przewidzieć kłopoty panna Bird - niezastąpiona gosposia Brownów.


Książka, przeznaczona przede wszystkim dla dzieci potrafiących już czytać, wzbogacona jest o zabawne , trafne ilustracje Peggy Fortnum. Niby to tylko czarne kontury, a jak urozmaicają lekturę! Wbrew tytułowi, nie sądźmy, że niedźwiedź zajmuje się tylko pracą. Zawsze znajdzie czas na kubek gorącego kakao!


Opowieść toczy się wartko, czyta się ją z wypiekami na twarzy, bo trzeba przyznać, że coś takiego jak „zwykły, szary dzień" w słowniku Paddingtona nie istnieje, a dzięki książkom Bonda może się zdarzyć, że to wyrażenie zniknie z wielu dziecięcych głów.


Agata Hołubowska*

 

Paddington przy pracy Michael Bond il. Peggu Fortnum przeł. Anna Pajek seria: Paddington wyd. Znak, 2010

 

Paddington przy pracy
Michael Bond
il. Peggu Fortnum
przeł. Anna Pajek
seria: Paddington
wyd. Znak, 2010
sugerowany wiek: 6+

 

*Agata Hołubowska (ur.1981) - z wykształcenia teatralog i etnolog, z zamiłowania podróżniczka i fotograf-amator, a z potrzeby mama i zagorzała czytelniczka dziecięcych książek.

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Jest naprawdę zbyt późno, żeby wracać zbyt późno – recenzja książki „Zbyt późno”

Riccardo jest zbyt mały, by zrozumieć znaczenie słów „zbyt późno". A zewsząd je słyszy. W końcu...


Pszczoła leń - komiks

Co robi pszczoła leń, gdy inne pszczoły dzielnie pracuję? Przeczytajcie i obejrzyjcie komiks.


Aa – aa – aa – aa – czyli o kołysankowych wierszach Joanny Papuzińskiej

Pamiętacie te wszystkie „berki literki”, „bziki Weroniki”, „wyliczanki bez trzymanki”,...


Dzieci pytają: Jak pani produkuje książki?, czyli rozmowa z Agnieszką Frączek

Rozpoczynamy nowy cykl, w którym publikować będziemy rozmowy przeprowadzone przez dzieci z pisarzami, ilustratorami i...


Basia się spodobała i pomaszerowała w świat... - rozmowa z Zofią Stanecką i Marianną Oklejak

Pamiętam dyskusję dotyczącą tego, czy w czasie kłótni w „Basi i Mamie w pracy" Tata powinien wypominać...


Mały wielki twórca - znaczenie twórczej zabawy
Małe dziecko zdobywa wiedzę o otaczającym je świecie na różne sposoby - poprzez własne działanie i poprzez ...
Mały indywidualista czy cząstka społeczeństwa?
Dziecko w żłobku czy przedszkolu poddawane jest sztuce współpracy. W domu też często jest uczone słuchania ...
Wymyślony przyjaciel dziecka
Maluchy uważają, że ich wymyślony przyjaciel istnieje naprawdę. Z tego powodu dorosłym tak trudno jest poją...
Wrodzone talenty - jak rozwijać, a nie tłumić
Już od najmłodszych lat możemy zaobserwować między dziećmi wyraźne różnice indywidualne. Dotyczą one szybko...

Qlturka pokazuje nam - rodzicom, świat widziany oczyma dziecka. Jest to nieoceniona pomoc w jego zrozumieniu!

Edyta Jungowska, aktorka, wydawca książek Astrid Lindgren w wersji audio

Patrzeć - nie znaczy widzieć

Już wkrótce wiosna. Od razu jakoś milej, cieplej, lepiej na duszy się robi na samą myśl o promykach słońca, dłuższym dniu i rowerowych wypadach za miasto. Ale zejdźmy na ziemię - (...)

Momo - Teatr Pinokio