Kolejny zachwyt do kolekcji – recenzja książki „Łowy”

Dodano: 2013-01-11

Już teraz wiem, że zachwyt nad książką pt. „Brat" Emilii Kiereś nie był jednorazowy. Oto przyszła następna powieść, a wraz z jej lekturą - kolejne olśnienia. Aż żal, że to tylko ledwie ponad sto stron, bo ma się ochotę czytać więcej i więcej i dać się pochłonąć, jak Jan wodom jeziora Świteź...


Powieść „Łowy" przenosi czytelnika do początku XIX wieku, do czasów, gdy wiara w gusła, legendy i zabobony była silna, gdy w Europie rozkwitała epoka romantyczna, a jej przedsmak w literaturze już było czuć i w Polsce. Gdy lasy były gęste i pełne zwierzyny, a ludzie ze szczerością patrzyli sobie w oczy.


Jak w „Bracie" ciemny tu bór i mętne tonie, wichry złowieszcze i tajemne zjawy, choć czasy zgoła inne - tam odległe średniowiecze, a tu niespokojny XIX wiek. I nie wiadomo - zjawy są to prawdziwe, czy tylko wytwór ludzkiej wyobraźni? Nie jeden miał się przekonać, jak zgubna jest w nie wiara - jak choćby Jan, strzelec w borze, jedyny brat Franusia. Bracia żyli w ubogiej chacie pod lasem, zgodnie i pracowicie, kiedy im rodzice umarli, gdy nagle z Janem zaczęły się dziać dziwne rzeczy... Nieswój się zrobił, blady i myślami nieobecny. Aż którejś nocy przepadł bez wieści.


I tak właśnie zaczyna się owa historia - historia będąca wytłumaczeniem tego, co stało się z młodzieńcem z ballady „Świtezianka" Adama Mickiewicza. A może na odwrót? Ballada wyjaśnia zdarzenia z powieści? Dość, że historia jest piękna, choć smutna. Że obu utworów od siebie oddzielić nie można. Dość, że pochłania od pierwszej strony. Że autorka nie tylko fabułą samą wciąga i zachęca, ale także bogatym, cudownym i poetyckim językiem. Że znakomicie łączy realne z nierealnym, widzialne z niewidzialnym lub tym, o którym się myśli, że się widzi... Jest w książce ogromna nierozwikłana tajemnica, a czytelnik pozostaje ze swymi myślami i wyobraźnią. Co stało się z Janem? Co wcześniej stało się z Tadeuszem - pomocnikiem kowala? Czy spotkał ich ten sam los? Kto nie przeczyta i nie zamyśli się głębiej, ten się nie dowie. Nie spotka go także niezwykła przygoda literacka najwyższej próby. Polecam!


Agata Hołubowska


Ocena:

Ocena portalu Qlturka.pl 5+

 

Łowy


Łowy
tekst i il. Emilia Kiereś
wyd. Akapit Press, 2012
wiek: 8+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Tonju Glimmerdal, jak ja cię lubię! – recenzja książki „Tonja z Glimmerdalen”

Tonja mieszka w górskiej wiosce, w dolinie Glimmerdalen, gdzieś w odległej Norwegii. Jeździ na nartach i testuje...


Duet zgrany idealnie – recenzja płyty „Moja babcia gra na trąbie”

Tra-ta-ta-ta-ta-ta-ta - może rozbrzmiewać w uszach po wysłuchaniu tego słuchowiska. Ale można też mieć w głowie...


Mała czarownica i jej zwyczajne problemy – recenzja książki „Wakacje Czarownic”

„Wakacje Czarownic" to kontynuacja książki Anny Sójki „Szkoła Czarownic". No tak, przecież...


Charakterna rodzinka - recenzja książek „Zosia z ulicy Kociej” i „Zosia z ulicy Kociej na tropie”

Czekałam. Naprawdę czekałam na książkę, która z humorem, ale też smakiem i wyczuciem, opowiadałaby o całkiem...


Co nowego u Pomelo? - recenzja książki „Pomelo śni”

Odnoszę wrażenie, że Pomelo - mały różowy słonik z niemożliwie długą trąbą - bardzo szybko zaskarbił sobie...


Mały geniusz w dziecku
Każdy rodzic chce być dumny z osiągnięć swojej pociechy! Nasza rola nie polega jednak na „programowaniu gen...
Dziecko z ADHD. Rodzice i nauczyciele mają wspólny cel
Rodzice i nauczyciele to dwie strony tego samego medalu. Medalem jest nasze wyjątkowe dziecko. Jak sprawić,...
Onomatopeje, czyli pierwsze "słowa" w życiu dziecka
Wiosenna pogoda sprzyja rodzinnym spacerom i obcowaniu z budzącą się do życia przyrodą. W tym roku, wspólni...
Słodkich snów, maluszku
Jednym z najtrudniejszych zadań stających każdego dnia przed wieloma rodzicami jest położenie dziecka do łó...

Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.

Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola

Maciupek i Maleńtas