Kolejny zachwyt – recenzja książki „Kwadrans”

Dodano: 2014-02-18

Emilia Kiereś znów mnie nie zawiodła. Po raz kolejny z ciekawością i niekłamaną przyjemnością sięgnęłam po jej książkę - jak zawsze odmienną od dotychczasowych. Pozostała jednak ta sama aura tajemniczości i wędrówka w przeszłość.


Nietypowy zabieg (choć znany już w literaturze), jakiego dopuściła się autorka, to prowadzenie narracji dwóch opowieści jednocześnie, przeplatając je ze sobą po jednym rozdziale. Jedna dzieje się współcześnie, a druga sto lat temu. Obie historie łączy miejsce, zegar oraz osoba pewnego Zegarmistrza.


To bardzo ciekawe, bowiem początkowo z pozoru niewiele łączy dzieje Filipa, który właśnie przeprowadził się do mieszkania w kamienicy, z historią chorej na serce Ludwiki i jej brata Jeremiego, który przyucza się do zawodu zegarmistrza u pana Konstantego. Z czasem czytelnik dowiaduje się coraz więcej i coraz więcej odkrywa nici łączących tych wszystkich bohaterów. Poniekąd zyskuje on (czytelnik właśnie) umiejętność, którą w powieści posiada tylko Zegarmistrz Zegarmistrzów - oglądu czasu równolegle, gdy przeszłość i teraźniejszość można widzieć na jednej płaszczyźnie. Można także dostrzec ich wzajemne powiązania.


Autorka zabawiła się czasem, wciągając w tę zabawę czytelnika. Tak łatwo się w nią wchodzi, tak trudno pogodzić się z myślą, że książka się kończy... A po lekturze w głowie kołacze myśl: tylko kwadrans... Tylko kwadrans może zdecydować o czyimś życiu. A równie dobrze wiemy, że bywają tak ważne dla życia sekundy.


Tę historyczno-magiczną powieść czyta się jednym tchem. Emilia Kiereś doskonale steruje emocjami czytelnika, dawkując mu informacje, by tajemnica pewnego zegara nie od razu została odkryta. Jednocześnie zaś daje tą książką pewne świadectwo - znak czasów, że czasomierzy z mechanizmami nakręcanymi na kluczyk jest coraz mniej, że zawód zegarmistrza zaczyna umierać, bo ważniejsza staje się wymiana baterii, niż wyleczenie zegarowej duszy. Zresztą, w dobie produkcji przemysłowej na wielką skalę, coraz trudniej spotkać przedmioty z „duszą". I im poświęcona jest także ta książka. Ale nie brak w niej empatii i prawdziwej braterskiej miłości. Tak prawdziwej, że aż zanadto śmiałej, by pogodzić się z niełatwym losem siostry. Bardzo gorąco polecam!


Agata Hołubowska


Ocena:

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Kwadrans


Kwadrans
Tekst i il. Emilia Kiereś
Wyd. Akapit Press, Łódź 2013
Wiek: 8+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Ruszający się ząb – recenzja książki „Basia i dentysta”

Muszę przyznać, że pierwszy raz spotykam się z serią książek o Basi. Tymczasem okazuje się, że jest już spora...


Każdy może zostać odkrywcą bez wychodzenia z domu – recenzja książki „Eksperymentowanie jest fajne!"

BioCentrum Edukacji Naukowej powstało w Warszawie dzięki młodym biologom, którzy zapragnęli popularyzować biologię...


„Jakoż to Stańczyk był błazen osobliwy” – recenzja książki „Jak Stańczyk z dworzan zażartował”

O Stańczyku niewiele wiadomo. Fakt, że był nadwornym błaznem za panowania trzech królów Polski: Aleksandra...


Jak to w życiu – recenzja książki „To wszystko rodzina!”

„Najważniejsza, podstawowa grupa społeczna, na której opiera się całe społeczeństwo" - pod tym...


Tonju Glimmerdal, jak ja cię lubię! – recenzja książki „Tonja z Glimmerdalen”

Tonja mieszka w górskiej wiosce, w dolinie Glimmerdalen, gdzieś w odległej Norwegii. Jeździ na nartach i testuje...


Mały geniusz w dziecku
Każdy rodzic chce być dumny z osiągnięć swojej pociechy! Nasza rola nie polega jednak na „programowaniu gen...
Dziecko z ADHD. Rodzice i nauczyciele mają wspólny cel
Rodzice i nauczyciele to dwie strony tego samego medalu. Medalem jest nasze wyjątkowe dziecko. Jak sprawić,...
Onomatopeje, czyli pierwsze "słowa" w życiu dziecka
Wiosenna pogoda sprzyja rodzinnym spacerom i obcowaniu z budzącą się do życia przyrodą. W tym roku, wspólni...
Słodkich snów, maluszku
Jednym z najtrudniejszych zadań stających każdego dnia przed wieloma rodzicami jest położenie dziecka do łó...

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Pruszkowski Uniwersytet Dziecięcy