Słuchowisko „Przygody Tomka Sawyera" jest na swój sposób bardzo osobliwe. Przede wszystkim - utworów jest aż dwadzieścia! Każdy inny, choć pewne elementy są powtarzalne. W muzyce przebija się melodyka przestrzeni: raz jest gwałtowna jak wzburzone morze, innym razem snuje się jednostajnie z niezmąconym rytmem jak nurt rzeki Missisipi. Muzyka oddaje nastrój głównego bohatera - wieje od niej grozą, gdy Tomek ma przyczynić się do ujawnienia mordercy, a melancholią, gdy śpiewa o uczuciu do pięknej dziewczyny, Becky Thatcher. Jest w niej wiatr dujący w żagle w utworach przypominających szanty i uwielbienie Stwórcy w pieśniach rodem z gospel.
Oczywiście, nie sposób nawet w dwudziestu utworach i kilku zdaniach narracji (naprawdę, jest ich niewiele), opowiedzieć o wszystkich przygodach Tomka Sawyera. Toteż nie znajdziemy wśród tych piosenek historii ze szkolnej ławy. Najwięcej jest w nich fantazji chłopca i jego zawadiackich przygód, jego marzeń o odkryciu skarbu i zostaniu piratem. Tego wszystkiego, co go wyróżnia od przeciętnego, „grzecznego" chłopca. Przyjaźni się z Huckleberry Finnem - łobuzem i synem pijaka, nad którym nikt nie sprawuje kontroli. Jednak obaj nie ulegają konwenansom, a wszelkie normy są przeciw ich przekornym naturom. Ujawnia się to choćby w słowach:
Savoir vivre jest gorszy niż więzienie [...]
Savoir vivre to duszy zniewolenie...
Tomkowi nie brakuje szalonych pomysłów, jak choćby wyjście nocą na cmentarz czy ucieczka z domu.
Sawyer jest sierotą wychowywanym przez bogobojną ciotkę Polly. Nie oszukujmy się - nie takiego wychowania potrzeba nastolatkowi. Chłopak wykorzystuje dobrotliwe usposobienie cioci i nie zawsze jest wobec niej szczery, ale w głębi duszy nie chce jej ranić... W słuchowisku postać cioci pojawia się rzadko. Dużo jest za to odniesień do Biblii, co nie wszystkim może się podobać. Ja polecam tę płytę, wydaną przez LUNA music, przede wszystkim ze względu na muzykę Zbigniewa Karneckiego. Ze słów (autorstwa Romana Kołakowskiego) trudno jest odtworzyć treść książki Marka Twaina, gdyż są zbyt wyrywkowe, choć tu tworzą spójną opowieść.
„Bajka o Smoku Obiboku" jest czwartą częścią serii słuchowisk dla dzieci „Z szafy Żyrafy". Na pewno przeznaczona jest dla młodszych dzieci niż „Przygody Tomka Sawyera". Nie jest tak bardzo muzyczna, więcej jest w niej kwestii mówionych. Występują w niej zaledwie cztery postacie (Król, Królewna, Szewczyk Szydełko i Smok Obibok) i przez to płyta jest kameralna i klarowna. Smok (za sprawą głosu Pawła Szczesnego) jest łatwy do odróżnienia od pozostałych postaci męskich. Królewna zaś ma bardzo miły i ciepły głos, którego z przyjemnością się słucha.
Historyjka, dosyć prosta i znana, opowiada o tym, jak to smok mieszkający na podzamczu nie chciał sprawić, by tradycji stało się zadość. Do tej pory było tak, że smok porywał królewnę, a ten śmiałek, który ją uwolnił, zostawał jej mężem i królem. Tymczasem Smok Obibok ani myśli o takich wyczynach. Ma poetycką duszę, uprawia ogródek, jest wrażliwy i najchętniej spędza czas na układaniu zagadek. Toteż gdy Królewna go odnajduje, razem postanawiają, że próbą dla wymarzonego kandydata na męża Królewny będzie odpowiedzenie na szereg smoczych zagadek. A że Szewczyk Szydełko jest nie w ciemię bity, więc radzi sobie z tym natychmiast. I tak kończy się bajka... bajkowo: i żyli długo i szczęśliwie. Wszyscy, również Smok.
Z przyjemnością słuchałam tej płyty, dlatego że nie ma w niej miejsca na dydaktyzm, na smętne moralizowanie. Jest za to sporo muzyki (skomponowanej przez Tadeusza Woźniaka), zabawnych zagadek (teksty piosenek Marek Bartkowicz) i duża dawka dobrego humoru! Polecam z całego serca wszystkim dzieciom, a szczególnie tym, dla których smok jest straszną postacią o trzech głowach ziejących ogniem.
Agata Hołubowska
nasza ocena


Przygody Tomka Sawyera
Wydawnictwo LUNA music 2010
Więcej informacji: www.luna.pl
Sugerowany wiek: 8+

Bajka o Smoku Obiboku
Wydawnictwo LUNA music 2010
Więcej informacji: www.luna.pl
sugerowany wiek: 4+
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola
Z czym kojarzą mi się wiersze dla dzieci? Z Tuwimem, Brzechwą, Chotomską - owszem, ale głównie z nieprzyjemnym uczuciem w żołądku. A dlaczego? Świetnie pamiętam, jak strasznie nie (...)