Czarusia i Czarosława to ta sama osoba występująca pod dwiema postaciami. Gdy Czarosława chce być małą dziewczynką, zamienia się w Czarusię o zielonych oczach i czarnych włosach. Gdy ma do rozwiązania problem dorosłych lub chce być po prostu sobą, przyjmuje postać Czarosławy - miłej staruszki w chustce na głowie. Choć imię jej oraz fakt, że zamieszkuje w leśnej chatce wskazywałyby, że jest czarownicą, to jednak bardziej pasuje do niej określenie czarodziejka - taka jest dobra i miła.
Po kolei: Czarosława w lesie mieszka i nikomu nie szkodzi. Wręcz przeciwnie - leczy zwierzęta, opiekuje się młodymi krasnalami, przyjaźni z diabłem Rokitą, lata na miotle, ale jakoś nikogo to zanadto nie dziwi. Raz pozazdrościła dzieciom z przedszkola ich beztroski, więc postanowiła dołączyć do zabawy. I tak przeistoczyła się w Czarusię.
W przedszkolu najbardziej zaprzyjaźniła się z Natalką. Od tej pory dziewczynki stały się przyjaciółkami i jak to z przyjaźnią bywa - tajemnica z prawdziwą tożsamością nie mogła zbyt długo pozostać w ukryciu. To nic! Natalka lubi Czarusię pod każdą postacią! Przecież z nią zawsze jest ciekawie! Na przykład może wyczarować piłkę, która nie trafia w małe dzieci i klomby z kwiatkami albo psa, który pomoże wyzdrowieć! Może też podarować na urodziny bardzo ładny i nietypowy prezent... W dodatku mieszka w zaczarowanej gadającej chacie i nie rozstaje się z czarnym krukiem i kotem, którzy, a jakże, także potrafią wyczyniać czarodziejskie sztuki.
Książka „Czarusia" przeniesie małego czytelnika w codzienną rzeczywistość, ale pełną magii. Natalka jest przecież zwyczajną dziewczynką: chodzi do przedszkola, ma młodszego brata, mieszka w bloku i zdarza jej się czasem chorować. Jednak dzięki Czarusi nie nudzi się i wie, że świat kryje w sobie wiele tajemnic.
Bajkowo jest nie tylko w tekście Marii Ewy Letki, ale także w ilustracjach Beaty Zdęby. Jej łagodne, wykonane pastelami obrazy bardzo pomagają w zapomnieniu się i wejściu w ten zaczarowany świat. Uśmiechnięci ludzie i zwierzęta, okrągłe głowy i oczy, wielość barw, lekkie poczucie humoru - jestem przekonana, że to wszystko trafi do dziecięcej wyobraźni i serc. Szczególnie starszych przedszkolaków. Książka, jak to bywa z pozycjami Wydawnictwa Bajka, została starannie dopracowana edytorsko, co sprawia, że każdorazowa lektura staje się przebywaniem z dziełem sztuki literatury dziecięcej. Polecam szczerze!
Agata Hołubowska
nasza ocena


Czarusia
Maria Ewa Letki
Il. Beata Zdęba
wyd. Bajka
sugerowany wiek: 5+

| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola
Moja córka namiętnie ogląda Świnkę Peppę. I jak to zazwyczaj bywa, zamiast zająć się w tym czasie niecierpiącymi zwłoki obowiązkami, siadam obok córki i też patrzę. Zresztą (...)