Błękitna książka – recenzja książki „Rzeka”

Dodano: 2015-02-13

Rzeka... Od wieków nieprzerwanie płynie tym samym korytem. Świadek zwycięstw i klęsk ludzkich. Żywicielka, ale i morderczyni. Daje i zabiera. Wymaga szacunku i pokory. Może wskazywać drogę.


To ona stała się osią powieści Emilii Kiereś o takim właśnie tytule: „Rzeka". Tajemnicza, płynąca przez kraj bez nazwy, leniwie sunąca obok bezimiennych miast i wsi, by rozpłynąć się w morzu. Jej szlakiem podąża bohater powieści - chłopak imieniem Kilian. Pewnego wiosennego dnia postanowił wspiąć się na szczyt wysokiej góry, górujący nad doliną, w której mieszkał z matką. Miało to zająć kilka dni... Tymczasem kobieta wiedziała, że ten, kto raz zobaczy krajobraz po drugiej stronie gór, nie będzie w stanie mu się oprzeć. I tak to Kilian wrócił do domu po roku.


Ileż się przez ten czas wydarzyło! Jak on zmężniał, jak poznał świat i ludzi, nie zawsze mu przychylnych... Jak dał się oszukać. Jak zyskał wiernego przyjaciela - mówiącego ludzkim głosem sokoła. Wszystko w jednym celu - by odnaleźć od lat niewidzianego ojca, który wyruszył na wojnę. I choć ostatnie świsty strzał i szczęk oręża dawno przebrzmiały, choć inni wojownicy wrócili już do domów, o nim wciąż nie było wieści. Kilian postanowił sam odnaleźć sławnego Gedeona z Gór - potężnego i mężnego wodza.


To jest powieść drogi. Ale oprócz wartkiej akcji i przygód ma za zadanie opowiedzieć o czymś jeszcze: o miłości, wierności, lojalności, uczciwości, wybaczeniu. To są takie wartości, o których zawsze warto mówić. To jest po prostu świetna powieść, którą czyta się jednym tchem (pewnego wieczora do późna w noc nie pozwoliła mi zasnąć, bo szkoda było przerywać czytanie!), jak wszystkie książki Emilii Kiereś. Znów osadzona jest w zamierzchłej przeszłości, ale niesie z sobą treści uniwersalne. Szczerze polecam i wierzę, że autorkę czeka za nią wiele nagród.


Agata Hołubowska


Ocena:

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Rzeka


Rzeka
Tekst i il. Emilia Kiereś
Wyd. Akapit-Press, Łódź 2014
Sugerowany wiek: 7+

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał – recenzja książki „Księga przysłów. Co to znaczy?”

Mój 8-letni syn Janek podczas każdej, nawet krótkiej podróży samochodem, zarzuca mnie gradem pytań o...


Wszystko, co chcielibyście, by wydarzyło się w szkole – recenzja książki „Ala Betka”

Jest jakiś pierwiastek szaleństwa w tej książce. Tajemne nienazwane moce, apokaliptyczne wręcz wizje końca... szkoły....


Dizajnerska encyklopedia nie tylko dla dzieci – recenzja książki „D.E.S.I.G.N.”

Książka wyjątkowa i nowatorska, czegoś takiego jeszcze na naszym rynku nie było. 150-letnią historię wzornictwa opisano...


Niezbyt długo i obszernie, za to bardzo zabawnie – recenzja książki „30 lutego”

Ani to tekst nowy, ani ilustracje doń świeże. Bo na to, by znaleźć się w serii Wydawnictwa Dwie Siostry, trzeba sobie...


Udało się! – recenzja książki „Machiną przez Chiny”

„- Kochanie! Szanghaj!". - Zanim Stach z radością, że się udało, wskazać mógł swojej świeżo...


Mały geniusz w dziecku
Każdy rodzic chce być dumny z osiągnięć swojej pociechy! Nasza rola nie polega jednak na „programowaniu gen...
Dziecko z ADHD. Rodzice i nauczyciele mają wspólny cel
Rodzice i nauczyciele to dwie strony tego samego medalu. Medalem jest nasze wyjątkowe dziecko. Jak sprawić,...
Onomatopeje, czyli pierwsze "słowa" w życiu dziecka
Wiosenna pogoda sprzyja rodzinnym spacerom i obcowaniu z budzącą się do życia przyrodą. W tym roku, wspólni...
Słodkich snów, maluszku
Jednym z najtrudniejszych zadań stających każdego dnia przed wieloma rodzicami jest położenie dziecka do łó...

Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.

Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola

A może by tak jak w Bombaju

Kiedyś, będąc dziecięciem lub jak kto woli - małym berbeciem, lubiłam podróże środkami komunikacji miejskiej, bo były namiastką przygody. Na wspomnienie o tych wypadach łza się w (...)

Czarny ptak