Udostępnij

Ach, ta słabość do słodyczy! – recenzja książki „Kukuryk”

Dodano: 2011-06-16

Zaczyna się od tego, że Kukuryk - mały żółty kurczaczek - wykluwa się ze skorupki, a potem... jak to z jedynymi synkami bywa, staje się oczkiem w głowie swojej mamy. Mama, jak to mama, gotowa jest nieba przychylić i dba o synka, jak umie najlepiej. Postanawia upiec mu babkę. Kukuryk jest dobrym synkiem, więc pomaga mamie i po chrust, potrzebny do rozpalenia w piecu, biegnie czym prędzej. Niestety, spotyka wroga numer jeden - Kota Huncwota. Drapieżnik w swej wielkiej łaskawości zgadza się nie pożerać kurczaczka tylko pod jednym warunkiem, że ten podzieli się z nim babką.


Babka upieczona, stoi ogromniejąc na stole, ale... co to?! Kukuryk, choć brzuszek ma niewielki, zjada wszystko sam! Oj, Kot Huncwot będzie zły! I rzeczywiście! Już po chwili zjawia się z głośnym: Mrauuu!
Mama Kura i jej dziecko chowają się w glinianym garnku. Właściwie tylko przypadek i olbrzymi strach malucha ratują ich z objęć ostrych pazurów... Szczegółów zdradzać nie będę, bo to jest najbardziej emocjonujący fragment książki.

 

Kukuryk, Marisa Nú?ez, Helga Bansch


Historyjka króciutka, nawet można by rzec, banalna. Ale płynie z niej nauka („Słuchaj mamy..."), a radość jeszcze większa. Z nieporadnego i strachliwego ptaszka Kukuryk staje się bohaterem, który może pogrywać sobie na kocim ogonie, jak to pięknie zostało uwidocznione na okładce. Wiadomo też, że już nigdy nie zachowa się tak egoistycznie, by nie zostawić ani kawałka babki.

 

Kukuryk Marisa Nú?ez Helga Bansch


Kto zdołał już poznać serię książek z kolekcji OQO (Wydawnictwo Tako) i przeczytać/obejrzeć „Czekoladę", ten wie, czego się spodziewać po ilustracjach Helgi Bansch. Artystce wiele nie trzeba: jakieś zbliżenie, jakiś wycięty kadr, jakaś ciekawa perspektywa... Takie zabiegi sprawiają, że obrazy niemalże ożywają na naszych oczach. Czujemy się tak, jakbyśmy zjawili się w domku Mamy Kury. Kota Huncwota z jego żółtymi wąskimi ślepiami i wystającymi zębami naprawdę można się przestraszyć. Do tego technika: pomieszanie farb z pastelami i fragmentami płótna - prosta, a dająca niesamowite efekty! No i dowcip: czerwone buty na obcasach na chuderlawych nogach Mamy, tablica z napisem „Niebezpieczeństwa", a na niej portrety kurzych wrogów (Kot zajmuje tu najwięcej miejsca), śmieszne miny ptasich bohaterów. Rozkosz dla oczu!


Tekst zaś jest prosty, z rzadka się rymuje i na pewno będzie dobrze przez najmłodszych zrozumiany. Pozostaje mi tylko książkę polecić! Tak jak całą kolekcję OQO - literatura hiszpańska dla dzieci. W kraju macierzystym doceniona, miejmy nadzieję, że i w Polsce również taką się stanie.

 

Agata Hołubowska

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Kukuryk, Marisa Nú?ez, Helga Bansch

 

Kukuryk
Marisa Núñez
il. Helga Bansch
przekład Beata Haniec

wyd. Tako

premiera luty 2011

sugerowany wiek: 3+

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Przemoc domowa, czyli walcząca dwulatka

Całkowicie się zgadzam z tym, że bicie dzieci jest absolutnie niedopuszczalne. Całkowicie. Powiem więcej: sama nie...


Aż chce się tam jechać – recenzja książki „Kierpce, wianki, obwarzanki, czyli wędrówki po Małopolsce”

Podróże z dziećmi często przerażają rodziców, bo nie dość, że setki kilometrów w samochodzie to...


O jednej takiej co trzech przechytrzyła – recenzja książki „Biegnij dynio, biegnij”

Wydawnictwo Tako zdążyło nas już przyzwyczaić do pięknie wydanych książek dla dzieci w kolekcji OQO. Nieznani w Polsce...


Najwierniejszy z wiernych – recenzja książki „Kaktus, wierny przyjaciel”

Ha, kto nie chciałby mieć psa?! Na ten temat już kilka książek powstało i wiadomo wszem i wobec, że mało jest takich...


Graficzny łańcuch pokarmowy - recenzja książki "Kto kogo zjada"

Są tematy, które kojarzą się raczej ze szkolnymi podręcznikami i przesiadywaniem w ławce, niż z książkami dla...


O adaptacji – w żłobku i przedszkolu
W życiu prawie każdej rodziny nadchodzi czas, kiedy rozpoczynamy edukację żłobkową lub przedszkolną. Wbrew ...
Muzykujmy razem! Jak wprowadzić dziecko do zaczarowanego świata muzyki
W domu, w którym wspólnie się śpiewa, gra i tańczy, nie ma miejsca na nudę i smutki. Muzyka niesie ze sobą ...
Zachcianki – spełniać czy nie?
Od urodzenia dzieci przede wszystkim potrzebują miłości, akceptacji, pochwał, swobody, ale i wsparcia, by m...
Pierwszy samodzielny posiłek
Kiedy nasze dziecko podczas posiłku wierci się, kaprysi, wyrywa łyżkę - być może w taki sposób daje nam zna...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Tajemnicze przygody Kubusia - audiobook