Udostępnij

Mieszanka idealna, czyli dobra zabawa i trochę nauki – recenzja książki „Piegowate opowiadania”

Dodano: 2011-04-20

Jak ja lubię takie książeczki! Trzeci już z kolei tom przygód Tomka w doskonały sposób łączy w sobie wysokiej próby humor z istotnymi walorami edukacyjnymi. Nic dziwnego, że książki Renaty Piątkowskiej zostały dostrzeżone przez Fundację ABCXXI patronującą akcji „Cała Polska czyta dzieciom", bo czytać je naprawdę warto.

 

Sympatyczny przedszkolak wciąż zaskakuje fantazją i niesamowitymi pomysłami: rozmawia z muchą w autobusie, rysuje na ścianie swojego pokoju całe zoo, albo buduje igloo ze stanika mamy. Potrafi dogadać się zarówno z pozornie niemiłą koleżanką z przedszkola, jak i z obcojęzycznym chłopcem poznanym na plaży. Świat odkrywa z wielkim zapałem i niestraszne mu żadne wyzwania, chyba że chodzi o czekanie na lody w kawiarni.


Autorce udało się dokonać rzeczy niełatwej - stworzyć bohatera, z którym bez trudu zidentyfikuje się każdy kilkulatek. Autorka świetnie przedstawia świat dziecięcych zabaw, przeżyć, myśli, wyobrażeń oraz stosunek Tomka do rodziny i kolegów. Z drugiej strony z wdziękiem i w sposób bezpretensjonalny wprowadza szereg wątków dydaktycznych. Tomek, a wraz z nim czytelnicy, uczy się, że nie można osądzać innych po pozorach, ani w bezmyślny sposób krzywdzić. W poznaniu tych prawd pomagają Tomkowi jego najbliżsi - nieco surowy dziadek, najlepsza na świecie babcia, mądrzy rodzice i nastoletnia siostra. Rodzina nie jest dla bohatera jedynie tłem, postacie są zarysowane wyraziście i interesująco, babci został poświęcony nawet cały oddzielny rozdział. Zminimalizowana została natomiast rola przedszkola.


Oczywiście w zbiorze trafiają się opowiadania nieco gorsze od innych, zwłaszcza historia o żabie z przywiązanym do pleców kamieniem wydaje się odrobinę zbyt dosłowna. Łatwo jednak wybaczyć te słabsze momenty, kiedy czyta się o namalowanej na ścianie żyrafie czy życzeniach Tomka do złotej rybki. To jest humor na poziomie Mikołajka René Goscinny'ego! Ci dwaj bohaterowie mają ze sobą zresztą coś wspólnego - podobną wrażliwość, wyobraźnię, zadziwienie rzeczywistością dorosłych.


Warto również wspomnieć o ilustracjach Iwony Cały. Są one nie tylko miłe dla oka, ale również, poprzez swój dziecięcy styl, współtworzą z tekstem spójną całość. Widać, że autorkom przyświecał jeden wspólny cel - napisać i zilustrować taką książkę, jaką dzieci stworzyłyby dla siebie same. Ale „Piegowate opowiadania", wbrew obawom Tomka, zrozumieją również dorośli. Zrozumieją i z pewnością będą bawili się równie dobrze, jak ich dzieci. Z niecierpliwością czekamy na kolejne tomy.


Elżbieta Czarnecka

polonistka, slawistka, mama Stasia


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Piegowate opowiadania, Renata Piątkowska, BIS


Piegowate opowiadania
Renata Piątkowska
il. Iwona Cała
wyd. Bis
sugerowany wiek: 4+

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Niech żywi nie tracą nadziei – recenzja książki „Rybka i słońce”

W pierwszej chwili nie wiedziałam, co trzymam w dłoniach: książkę czy płytę CD? Albowiem opowiadanie Przemysława...


Dziecięce marzenia o wolności – recenzja książki „Gdybym był dorosły”

Może to dziwne, ale nigdy nie tęsknię za czasem, gdy byłam dzieckiem. Nie dlatego, że miałam nieudane dzieciństwo,...


Wydarzenia książkowe w 2010 roku - subiektywne podsumowanie

Koniec roku to już tradycyjnie czas przeglądu najważniejszych wydarzeń mijających miesięcy, ocen i podsumowań. Kulturze...


O dziewczynce, która uratowała świat od zagłady – recenzja książki „Momo”

Momo – dziewczynka bez nazwiska, bez rodziców, bez zameldowania. Bez miejsca i bez czasu. Bez pieniędzy, zabawek,...


Odkrywanie wiosny w zajęczej rodzinie - recenzja książki „Filip i bociany”

Kto by pomyślał, że życie zajączków może być tak zajmujące, zabawne i pełne uroczych pomyłek. Książka...


Wyznaczanie granic – jak to robić, by nie zaszkodzić?
Termin wyznaczania granic ma aktualnie swoje pięć minut w kontekście wychowania dziecka. Bynajmniej nieprzy...
Bogata i kolorowa mowa, czyli rozwijanie przez rymowanie
Kiedy tylko poczuję w sobie przypływ energii, zaczynam mówić wierszem - przynajmniej tak nazywają to zjawis...
Zabawy w zgadywanki
Nic nie zastąpi dziecku bezpośredniego kontaktu z rodzicem i wspólnej zabawy, do której potrzeba tylko… chę...
Ratunku, moje dziecko się jąka!
Niepłynność w mowie małego dziecka to problem, który dotyka całą rodzinę. W jego skutecznym przezwyciężaniu...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Matka na wychowawczym. Bilans zysków i strat

Jestem mamą dwóch małych chłopców: Piotrusia (4,5 roku) i Michasia (2,5 roku). Młodszego urodziłam, będąc na urlopie wychowawczym ze starszym. Piotruś skończył trzy lata i (...)

Bajka o drzewie