Udostępnij

Uciekaj myszko, do... domku - recenzja gry „Szalony wyścig polnych myszek”

Dodano: 2012-01-10

Wyścig myszek to prawie typowa planszówka. Na starcie stają cztery myszki i ich celem jest jak najszybsze dotarcie do domku. Po drodze pokonać muszą liczne przeszkody. W tym przypadku „prawie" robi jednak dużą różnicę. Trasa wyścigu za każdym razem jest bowiem nieco inna, ponieważ pola z zadaniami w każdej rozgrywce układane są przez uczestników w nowy, przypadkowy sposób.


Co gorsza, domek, do którego zmierza myszka, nie musi być wcale zgodny z kolorem jej kubraczka, bo domki także są losowane. Dodatkowo w trakcie gry może dojść do zmiany domku, do którego zmierza myszka. To pozytywne „zamieszanie" sprawia, że producent - i słusznie - nie poleca tej gry dzieciom młodszym niż 5 lat.


Dzięki różnorodności gra jest ciekawa i nie znudzi się dzieciom po kilku rozgrywkach. Wymaga jednak uważnego studiowania instrukcji, a ta, choć kolorowa i estetyczna, nie zawsze jest jasna. Mimo kilku rozegranych wyścigów nie jestem wciąż pewien, czy zgodnie z zamysłem autorów ustaliliśmy zasady kończenia gry, czyli wskakiwania myszek do swoich domków. W teście przeprowadzonym na naszych dzieciach: Iga (7,5) była zdecydowanie na „tak", Ada (5) podeszła do gry z nieco większą rezerwą.


Jakość wykonania gry nie budzi zastrzeżeń, a na zdecydowany plus należy jej zapisać, że nie tylko pionki, ale też kostka, są drewniane. Solidna plansza i grube płytki z zadaniami gwarantują, że rodzina bez przeszkód rozegra wiele mysich wyścigów.


Łukasz Świerżewski

 

nasza ocena:

Ocena portalu Qlturka.pl 4

 

Szalony wyścig polnych myszek

 

Szalony wyścig polnych myszek

autor: Jean-Luc Renaud
il. Panka Pasztohy
dystrybutor: hobbity.eu
liczba graczy: 2-4
wiek: 5-99 lat

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Czarny fraczek, marynarska koszulka, czy torebka w kwiatuszki – recenzja gry „Sardynki”

Do niedawna nie byłam wielką entuzjastką gier karcianych w wydaniu dziecięcym. Jakoś nie najlepiej mi się...


Do celu na grzbiecie żółwia - recenzja gry "Pędzące żółwie. Wyścig do sałaty"

Tym razem na zajęcia popołudniowe Tomka wzięliśmy ze sobą Tosię. Mąż nie mógł się nią zająć, więc rada nie...


Zanim sięgniecie po Scrabble – recenzja gry „3 słowa”

W grze „3 słowa" ze stajni Alexandra chodzi o to, by ze zdobytych literek ułożyć trzy wyrazy: trzy-, cztero- i...


Na pamięć i zręczność – recenzja gry „Nawlekaj, nie czekaj”

Natknęłam się na tę grę przez przypadek. Polecono mi ją w sklepie, gdy spytałam o coś dla mniejszych dzieci. Jak się...


Edukacja przez zabawę, część I – OTOP, czyli Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków

Wiosna kalendarzowa już jest, mimo, że niektórzy z nas przez okno widzą śnieg. Dlatego warto wziąć dzieci na...


Co płynie z muzyki - o roli dźwięków w życiu człowieka
Chyba nikt z nas nie potrafi wyobrazić sobie życia bez muzyki. Gdziekolwiek się nie znajdujemy, zewsząd ota...
Ćwiczenie poprawnej wymowy z ”Lokomotywą” i innymi utworami literatury dziecięcej
Zastanawiam się, jak duży wpływ na moje życia miały cowieczorne, magiczne spotkania z książką. To właśnie w...
Na potwory ze snów - muzyka
„Zmuszanie dzieci, by spały, gdy im się spać nie chce, jest przestępstwem, a tablica, która głosi, ile godz...
Cele wychowania – czemu warto je określać?
Rodzice  bardzo często stawiają pytania, na które nie da się odpowiedzieć inaczej, jak pytaniem zwrotn...

"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.

Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.

Wiersze dla dzieci, czyli "Marysiu, powiedz ‘Lokomotywę'"

Z czym kojarzą mi się wiersze dla dzieci? Z Tuwimem, Brzechwą, Chotomską - owszem, ale głównie z nieprzyjemnym uczuciem w żołądku. A dlaczego? Świetnie pamiętam, jak strasznie nie (...)

Czarny ptak