Smaczny kąsek dla odważnych kurczaków – recenzja gry „Polowanie na robale”

Dodano: 2011-01-21

Popularyzacja matematyki jest moją idée fixe od dawna. Miłość do tej pięknej nauki staram się zaszczepić dzieciom i w przypadku syna spotkało się to z dużym entuzjazmem. Dlatego często ściągamy z półki „Polowanie na robale".


Ale nie ma obawy, „Polowanie na robale" to wspaniała rozrywka także i dla tych, którzy nigdy nie mogli się przekonać do królowej nauk.
- Całe szczęście! - westchnie ten i ów.

 

Sprawa jest pozornie prosta: w zestawie jest osiem kostek i piętnaście płytek z robalami, a gracze-kurczaki polują na smakowite bezkręgowce. Wystarczy kilka razy rzucić kostkami, zebrać odpowiednią liczbę punktów i pyszny robal wpada do głodnego dzioba.

 

Ale to tylko początek. Płytki z robalami są ponumerowane od 21 do 36, więc niezbędna jest umiejętność dodawania. Kostki różnią się od standardowych sześcianów do gry, bo zamiast szóstek jest tam robal. Bardzo ważny robal, trzeba dodać, bo bez niego nie da się niczego zebrać. No i można też podskubywać zdobycz przeciwników.


Jest jeszcze kilka zasad, ale nie będę ich tu szczegółowo omawiała. Przystępnie i jasno przedstawia je instrukcja filmowa na stronie www.krainaplanszowek.pl, którą bardzo polecam.

 

Gra toczy się w szybkim tempie, trwa dość długo, ale nie na tyle, by mogła znużyć. Ćwiczy dodawanie w pamięci i uczy oceny ryzyka. Stanowi idealnie wyważone połączenie gry losowej ze strategiczną - można grać ostrożnie albo nadstawiać głowy.

 

Dodatkową zaletą jest bardzo porządne wykonanie: płytki z robalami są trwałe i mocne, nie ma obawy, że po kilku rozgrywkach nie będzie się już czym bawić.

Idealna rozrywka dla całej rodziny. Najodważniejsze kurczaki zaczynają!

 

Anna Lewandowska
rudafarbowana.blox.pl
www.dwiechochelki.pl

 

nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

Polowanie na robale, Egmont Polska

 

Polowanie na robale

wyd. Egmont Polska
liczba graczy: 2-7

sugerowany wiek: 8+

drukuj powrót
poleć artykuł

Warto przeczytać

Angielski od przedszkola – recenzja Zabaw edukacyjnych „Angielski CzuCzu” i Kart obrazkowych „Angielski w zagadkach”

Wszyscy byśmy chcieli, by nasze dzieci od najmłodszych lat potrafiły porozumiewać się po angielsku. Rozmaite kursy,...


Rodzinka dla rodzinki i przyjaciół – recenzja gry „Tripol - Rodzinka.pl”

Z prawdziwą przyjemnością odkrywam gry planszowe polskich producentów. Jednym z nich jest firma Polskie Gry Planszowe...


Tak się kończy niezdrowe odżywianie – recenzja gry „Piggy Pop, nie pękaj prosiaczku”

Spożywanie jedzenia „śmieciowego" (ang. junk food) jest niezdrowe, szczególnie dla dzieci - powoduje...


Zanim sięgniecie po Scrabble – recenzja gry „3 słowa”

W grze „3 słowa" ze stajni Alexandra chodzi o to, by ze zdobytych literek ułożyć trzy wyrazy: trzy-, cztero- i...


W domu i w podróży – recenzja minigier z serii "CzuCzu w podróży"

Wydawnictwo Bright Junior Media wyszło naprzeciw oczekiwaniom, wielu, jak sądzę, rodziców. Zbliżają się wakacje,...


Mały geniusz w dziecku
Każdy rodzic chce być dumny z osiągnięć swojej pociechy! Nasza rola nie polega jednak na „programowaniu gen...
Dziecko z ADHD. Rodzice i nauczyciele mają wspólny cel
Rodzice i nauczyciele to dwie strony tego samego medalu. Medalem jest nasze wyjątkowe dziecko. Jak sprawić,...
Onomatopeje, czyli pierwsze "słowa" w życiu dziecka
Wiosenna pogoda sprzyja rodzinnym spacerom i obcowaniu z budzącą się do życia przyrodą. W tym roku, wspólni...
Słodkich snów, maluszku
Jednym z najtrudniejszych zadań stających każdego dnia przed wieloma rodzicami jest położenie dziecka do łó...

Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.

Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka

Bajka o rybaku i rybce