Udostępnij

Żółte czy czerwone, dwie czy cztery? - recenzja gry „Nogi Stonogi”

Dodano: 2011-11-26

Czekaliśmy, czekaliśmy i wreszcie się doczekaliśmy. W wydawnictwie Egmont ukazała się kolejna gra, która wciągnie i małych, i dużych. Nauka kolorów i prostego liczenia to tylko efekt uboczny tej wspaniałej rodzinnej zabawy.


Cztery kostki, 4 płytki z głowami stonogi, a nóg... łącznie czterdzieści pięć. Cóż, przecież to, że stonogi mają nóg sto, jest kwestią umowną... Wystarczy mały stolik lub fragment dywanu, od dwóch do czterech graczy i można zaczynać.


Celem gry jest zdobycie dla swojej stonogi jak największej liczby butów. A jest w czym wybierać - czarne „papucie", granatowe glany, żółte pantofle, zielone trampki i kozaki w biało czerwone paski - można zdobyć w jednej kolejce dwa, trzy lub cztery takie same buty. Każdy gracz otrzymuje po jednej głowie, a resztę musi sobie w czasie gry uzbierać. W każdej kolejce może wykonać 3 rzuty 4 kostkami, na których widnieje obuwie, a także złota gwiazdka. W zależności od tego, co wypadnie, gracz decyduje, które buty będzie w danej kolejce zbierał. Do dyspozycji ma płytki z 4, 3 i 2 takimi samymi butami. Wygrywa ten gracz, którego stonoga ma najwięcej obutych nóg.

 

nogi stonogi


Gra została pomyślana tak, by sprawiać frajdę tym najmłodszym i tym nieco starszym graczom, dlatego też są dwa warianty do wyboru. Zasady są bardzo proste, a do tego, co ważne, a wcale nie takie oczywiste dla niektórych producentów, klarownie opisane w instrukcji.


„Nogi Stonogi", jak wszystkie gry Egmontu, są doskonale wykonane, solidne, a zarazem atrakcyjne graficznie, za co odpowiada tym razem Maciej Szymanowicz, znany ilustrator. Dodatkową zaletą gry są niewielkie rozmiary, dzięki czemu z łatwością da się ją zabrać ze sobą na weekendowy wyjazd czy piknik. Co gorąco polecam!


Ewa Świerżewska


nasza ocena

Ocena portalu Qlturka.pl 5

 

nogi stonogi


Nogi Stonogi
Klaus Kreowski
il. Maciej Szymanowicz
liczba graczy: 2-4
czas rozgrywki: 10 min.
wyd. Egmont, 2011

sugerowany wiek: 4-104

 

Pod patronatem Qlturka.pl

 

 

drukuj powrót
poleć artykuł

Opinie

Liczba komentarzy: 0 Dodaj swój komentarz

Warto przeczytać

Gra jest zagadką nawet dla jej autora - wywiad z Filipem Miłuńskim, twórcą gier planszowych

O tym, jak powstaje gra planszowa i czym różni się gra wojenna od gry o wojnie, rozmawiamy z Filipem Miłuńskim,...


Komiksowo dla dzieci o Unii Europejskiej

Unia Europejska, kraje członkowskie, fundusze, dotacje i dofinansowania... tematyka, jak mogłoby się wydawać,...


Gdy w zaroślach czai się wilk… - recenzja gry „Superfarmer”

O tej grze usłyszałam dwa lata temu i nie mogłam przestać o niej myśleć. Już wtedy zauroczyła mnie dwiema kwestiami:...


Do celu na grzbiecie żółwia - recenzja gry "Pędzące żółwie. Wyścig do sałaty"

Tym razem na zajęcia popołudniowe Tomka wzięliśmy ze sobą Tosię. Mąż nie mógł się nią zająć, więc rada nie...


Drogi i dróżki na małe nóżki – recenzja gry „Dzieci z Carcassonne”

Wcześniej czy później nadchodzi taki moment, że na hasło „zagraj ze mną mamo/tato" ma się ochotę...


Wychowanie czy rzucanie kłód pod nogi?
Nie każdy dorosły obdarzony jest silną wolą. Często robimy różne rzeczy, o których doskonale wiemy, że robi...
Dziecko w chuście – dlaczego warto i od czego zacząć
Niemal pięć metrów materiału może na początku onieśmielać, jednak takie omotanie malucha nie powinno wprawi...
Wychowanie bez klapsa
Letnie niedzielne popołudnie na placu zabaw przepełnione było odgłosami roześmianych dzieci i słodkim zapac...
Ach ten tata!
Jesteśmy świadkami dużej zmiany w myśleniu o wychowaniu dziecka, a może nawet pewnej rewolucji. Gdy rozmawi...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Pan Krakers - nowa płyta Arki Noego