Marysia Piątyszek

 

Marysia Piątyszek o sobie:

 

Myślę sobie, że jesteśmy na świecie po to, żeby odnaleźć w sobie dobrą wróżkę. Pielęgnuję więc jak mogę moje magiczne różdżki i macham nimi do upadłego. Życie mam jedno, przynajmniej tak mówią, więc próbuję je wykorzystać. Lubię machać tymi moimi różdżkami trochę pod prąd i nieco kapryśnie. Niespodzianki są fajne. Lubię ludzi-niespodzianki, miejsca-niespodzianki i słowa-niespodzianki. Bo tak naprawdę to cały świat jest zaczarowany, co widać na każdym kroku.

 

Lubię bańki mydlane i dziecięce opowieści. Lubię też mojego męża i moich absolutnie-nie-do-podrobienia przyjaciół. Siebie też lubię, co może i nieco niemodne, ale nic już z tym nie zrobię.

 

Pracuję trochę z dziećmi, trochę z książkami, trochę stukam w klawiaturę. I z tego stukania czasami wynika bajka.

 

A na koniec trzy strony polecam, niezmiernie interesujące: www.pokochaj-siebie.pl, www.misjatata.pl i http://maszenka.blog.granice.pl

 

w Qlturce:

Kwiatek Antoni chce tańczyć!

Roztańczony świat - recenzja książki "Binta tańczy"

drukuj powrót
poleć artykuł
Nogi stonogi