Ola Mikulska o sobie:
Padłam ofiarą błahego zdarzenia - zachciało mi się kiedyś malować.
Już niedługo potem pomyślałam że grafika to też ciekawe zajęcie i zaczęłam odbijać obrazki na arkuszach papieru w wielkich prasach, w międzyczasie podkusiło mnie, żeby spróbować projektowania, co szybko uznałam za równie zajmujące. Skoro już zaczęłam malować i projektować, następna w kolejce była ilustracja, a dalej już tylko malutki kroczek do fascynacji książeczkami. Na nieszczęście okazało się, że wszystkie te zajęcia w równym stopniu mnie ciekawią i nie umiem z żadnego na dłuższy czas zrezygnować.
A z rysowaniem jest tak, że zaczyna się niewinne, a zanim się człowiek spostrzeże, nie umie już zatrzymać potoku kolorów, kreseczek i wyłażących niewiadomo skąd postaci i stworów, które na dodatek wytrzeszczają potem oczka i mają pretensje, że im lewe ucho oklapło :)
I to nie byłby kłopot, gdyby tylko doba wydłużyła się odrobinkę, a ona jak na złość nie chce.
Ale mimo marudzenia i ciągłego braku czasu, z przyjemnością zajmuje się grafiką, rysunkiem, malarstwem, projektowaniem i ilustracją, a z jeszcze większą satysfakcją pokazuję swoje prace.
Tyle o mnie:)
Życzę miłego oglądania!
W Qlturce:
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Poranek. Na gdańskich ulicach tłok. Samochody leniwie przesuwają się do przodu. Tu ktoś zastawi przejście dla pieszych, tam wymusi pierwszeństwo, a jeszcze gdzie indziej kierowca wymownie (...)