Udostępnij

Astra uczy i bawi - Animacja poklatkowa

Dodano: 2011-03-31
Twoja przeglądarka ma wyłączoną obsługę JavaScript albo nie ma zainstalowanego Adobe Flash Player.

Aby spróbować zainstalować Adobe Flash Player kliknij tutaj.

Technika animacji poklatkowej to świetny sposób na debiut w roli filmowca. Potrzebne są: aparat fotograficzny i... wyobraźnia. Firma Astra - producent najwyższej jakości wyrobów szkolnych i biurowych, a także produktów dla hobbystów i artystów plastyków - zaprasza do twórczego działania! Obejrzyjcie kolejny z serii niezwykłych, niepowtarzalnych, jedynych w swoim rodzaju filmów instruktażowych, przygotowanych tym razem z wykorzystaniem produktów firmy Astra, techniką animacji poklatkowej przez 10goryli.pl. Pokazujemy krok po kroku, na czym polega technika animacji poklatkowej i jak wykonać prosty filmik. Do dzieła!

Animacja poklatkowa to ulubiona technik 10goryli. Podoba im się to, że rzeczy ruszają się jak zaczarowane i nie widać ingerencji człowieka (goryla) w czary, które dzieją się na ekranie.


Podpowiadamy, jak przygotować się do zrobienia swojego własnego filmiku:


1. Trzeba wybrać, kto będzie aktorem. Mogą to być ludziki lego, ulubiona zabawka, plastelina.


2. Należy Przygotować aparat i ustawić go w jednym miejscu, żeby za bardzo się nie ruszał. Wtedy gotowy filmik będzie wyglądał bardziej profesjonalnie po zmontowaniu.


3. Warto zastanowić się, na czym będzie polegał ruch w naszym filmiku. Jeśli naszym aktorem jest ludzik lego, to ruch będzie polegał na tym, że będziemy go przesuwać powolutku albo ruszać jego rekami, nogami albo czym nam przyjdzie do głowy. Jeśli wybraliśmy plastelinę, ruch dodatkowo może polegać na modelowaniu jej.


4. Teraz pozostaje nam tylko wymyślić scenariusz. Jeśli nie ma się pomysłu, to nie szkodzi – filmik, na którym plastelina z kulki zmienia sie w placek, albo dochodzi do kraksy ulubionych samochodzików też będzie ciekawy. Można zacząć także od prób poruszania czymkolwiek, a nad scenariuszem pomyśleć przy kolejnym filmiku.


5. Zaczynamy: ustawiamy aktora przed aparatem i robimy zdjęcie. Ruszamy go o pół centymetra/spłaszczamy/kolorujemy/dorysowujemy i robimy kolejne zdjęcie. Jest to praca mozolna, bo trzeba wykonywać małe ruchy i robić zdjęcie za każdym razem, kiedy coś zmienimy. Ale efekt zawsze pozytywnie zaskakuje i warto sie pomęczyć. Kiedy już mamy dużo zdjęć (efekt widać już przy dwudziestu, ale jak zrobimy ich więcej (np. 100 lub jeszcze więcej) nasz film będzie dłuższy i bardziej wciągający.


6. Kiedy już skończyliśmy robić zdjęcia, możemy przejść do oglądania naszego filmiku. Najłatwiej zrobić to, puszczając w aparacie szybko zdjęcia jedno za drugim. Jeśli umiemy, możemy też wrzucić je do programu montażowego i wypuścić filmik. To dopiero robi wrażenie!


7. A teraz do dzieła!


10goryli

 

Astra



poleć artykuł powrót
Legendy polskie na scenę