Marta ma szczęście, że państwo Milewscy zechcieli ją zabrać z domu dziecka. To tacy dobrzy ludzie! - Tak uważa ciocia Urszula.
Zechcieli? Śmiechu warte! Wzięli Martę, bo są już starzy i nikt nie dałby im dzidziusia. Wcisnęli drągalom dużą dziewczynę. I co teraz będzie? Może ten szlafrok z wielbłądem i własny komputer to tylko taki tymczasowy luksus? Przecież wiadomo, że drągale coś ukrywają. Tylko co? Przecież to nie tajemnica, że woleliby adoptować Adasia. Każdy by się domyślił! Wymienią w końcu Martę na Adasia, tak jak się wymienia wadliwy towar w sklepie. I Marta znów wyląduje w bidulu.
Witaj córeczko
Irena Landau
Książka przeznaczona dla dzieci w wieku 8+
oprawa twarda
format 145x205
104 strony
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Moja świętej pamięci Babcia zwykła mawiać, że dzieciom trzeba pozwolić się wyhuśtać, bo jak tego nie zrobią w dzieciństwie, to zrobią to w wieku już dorosłym. Babcinej metafory nie (...)