marta, mówić!
dodano: 2010-04-01 08:04:01
autor: Anonim
jestem gadającym psem, który nauczył się mówić dzięki zupie literkowej. Założyłam własną watahę, bo lubię być wśród swoich. Pracowałam w różnych miejscach, bo w pracy tak jak i w życiu kieruję się nosem.
Zanim Helena dała mi zupę literkową byłam niepełnosprawna podwójnie. Nie umiałam mówić, a w dodatku nic nie słyszałam. Ludzie mówią o współzależności tych deficytów. Ja wiem jedno. Stał się cud - nie dość, że umiem mówić to jeszcze słyszę. Z takimi umiejętnościami mogę zawojować cały świat. Ale po co?
Może po prostu założę jeszcze jedną watahę? Bardzo mi się podoba ta z artykułu (wiem, że ludzie zakładają inne watahy - ciągle się tego uczę i w ogóle świata ludzi) i będę się starała zrobić wszystko żeby moje wilki czy psy rosły w społeczności bez barier. Dobrze wiem co to znaczy niepełnosprawność.