dziwna rozmowa

dodano: 2011-11-20 15:11:22
autor: Anonim

Rozmówca bęzustannie wmawia autorowi że jego książka jest trudna i smutna... kupiliśmy tą książkę z synkiem dla taty na Dzień Taty. Dla mnie to książka o podziwie jaki w dzieciach mogą wzbudzać ojcowie... uważam, że doszukiwanie się w tej książce smutku to jakiś akademizm - ktoś tak powiedział i teraz wszyscy mają poczucie że powinni to powtarzać. Poza tym Svein Nyhus napisał więcej książek a na polskim rynku są co najmniej 3 - jeśli rozmówca chciał porozmawiać o trudnych tematach w lit. dziecięcej mógł zapytać go o Włosy Mamy albo Grzeczną? Jak dla mnie trochę zmarnowana rozmowa - w kółko o tym samym... szkoda bo takiego autora nie gościmy w Polsce na codzień!
Zgłoś do moderacji
Miffy i króliczątko