Witajcie.
Mój synek ma 2,5 miesiąca. Bardzo bym chciała zaszczepić w nim miłość do literatury. Jestem molem książkowym i wiem, ile radości daje chwila samotności w kąciku z książką

Oczywiście nie łudzę się, że już niebawem sam sięgnie po powieść czy tomik wierszy, ale staramy się już teraz codziennie przynajmniej 20 minut czytać mu na głos. Mamy wiersze Brzechwy i Tuwima, niektóre znam już na pamięć. Co byście jeszcze polecili? Dodam, że przywiązujemy ogromną wagę do oprawy graficznej - dlatego, chociaż pamiętam z dzieciństwa niektóre wierszyki Danuty Wawiłow (na przykład rewelacyjne "Daktyle"), zrezygnowałam z kupna "Wierszykarni", bo nie podoba mi się wydanie... Pozdrawiam serdecznie

Iza