Udostępnij

Różowe marzenia

Dodano: 2010-05-16

Mój synek marzy, jawnie i prosto informując dorosłych o swych pragnieniach. Dorosłym nie podobają się jednak te marzenia. Są negowane poprzez słowa, zdziwione spojrzenia, zniesmaczone miny, chichoty. Bo te marzenia są różowe. Bo te marzenia nie są niebieskie. A powinny. „Jesteś chłopcem" - mówią dorośli. „Nie, jestem dziewczyną" - zaprzecza dziecko. - „Chcę, żebyście mi kupili różową opaskę, pasek i spineczkę. I klapki na basen też chcę różowe". Nie lubię dorosłych, którym nie podobają się te marzenia lub, co gorsza, nasuwają na myśl stereotypowe skojarzenia dotyczące przyszłych predyspozycji seksualnych. Ale nie spełniam też kontrowersyjnych marzeń synka, zapewne z powodu kulturowej presji otoczenia.


Dorośli różowe marzenia małego chłopca interpretują „po dorosłemu". A ja z zaciekawieniem, czasem z rozbawieniem obserwuję fascynację synka płcią odmienną i przynależnymi jej atrybutami. Dopiero w zderzeniu ze słowami krytyki zdejmuję różowe okulary, przez które czasem patrzę na synka, mówiąc przykładnie: „Jesteś chłopcem". Zamieniam wówczas różowe okulary na jakieś w bardziej męskim kolorze. Nie stanę się przecież przez to facetem, prawda?


Z ostatniej chwili: moje dziecko płci męskiej zrobiło sobie własną garderobę złożoną z moich koszulek, sweterków itp. W jego pokoju piętrzy się pokaźny stosik takich cudeniek, w których synek wygląda jak w sukienkach (po negocjacjach stanowią one strój domowy). Ja wkładam spodnie, bo zimno. Swoją drogą, czyż naszym kochanym mężczyznom nie byłoby o niebo wygodniej i przewiewniej, gdyby nosili latem sukienki? Niekoniecznie różowe czy w kwiatki...

 

Kinga Jurgilewicz-Malek

 

drukuj powrót
poleć artykuł
Zamiast nagród i kar – rozmowa z Natalią Dorną
Akceptacja dla przeżyć dziecka nie oznacza przyzwolenia na niepożądane (np. agresywne) sposoby komunikowani...
Zabawka, czyli… wszystko!
Dziecko bawi się, wykorzystując różne przedmioty, my – dorośli, zwykle nazywamy je zabawkami. Ale co, tak n...
Czasem bywają trudne chwile, czyli adaptacja i readaptacja w przedszkolu – wywiad z dr Magdaleną Wegner-Jezierską
Nawet jeżeli dziecko dobrze zaadaptowało się w przedszkolu, ale przez tydzień lub dwa pozostawało w domu, t...
Koncentracja uwagi – kilka rad dla rodziców
Koncentracja to umiejętność skupienia uwagi na wykonywanym zadaniu. Niedostateczny jej poziom może przejawi...

Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.

Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych

Ciepło-zimno. Zagadka Fahrenheita