Oczywiście jestem feministką. Co prawda nie sądzę, bym kiedykolwiek znalazła się na pierwszej linii frontu, ale na pewno jestem zwolenniczką równych praw.
Niektóre problemy dotyczące płci wydają mi się co prawda nieco wydumane i gdybym na przykład studiowała psychologię, to w żadnym wypadku nie chciałabym, by mówiono o mnie „psycholożka", nie wspominając nawet o „socjolożce" czy innej „filozofce". Na szczęście w czasach, gdy kończyłam studia, akurat ten temat jeszcze nie był tak powszechny, bo ostatni wykonywany zawód wymagał ode mnie operowania lutownicą i znajomości układów scalonych. Zaraz, zaraz... Jak to będzie? Inżynierka? Elektroniczka?
Ale już kończę wstęp i przechodzę do rzeczy. Otóż impuls do napisania tego felietonu dała mi niewielka książeczka dla dzieci o przemiłej różowej śwince. Moja córka jest zagorzałą wielbicielką tejże, więc już przynajmniej siódmy dzień z rzędu czytam o kosmicznych przygodach Peppy i siódmy dzień trafia mnie (wybaczcie słownictwo) regularny szlag.
Peppa, co objaśnię dla niezaznajomionych z tematem (są tu jeszcze tacy?), oprócz kochających rodziców, ma też młodszego brata, Jacka, występującego tu i ówdzie pod imieniem Dżordż. W czytanej przeze mnie książeczce Peppa i Jacek obserwują przez lunetę nocne niebo. Nagle pośród obiektów na nieboskłonie pojawiła się spadająca gwiazda. Peppa wypowiada życzenie: Chciałabym, żeby Jacek, jak już będzie duży, zabrał mnie rakieta w kosmos!
Jacek, jako że nie umie jeszcze mówić, potwierdza sprawę głośnym chrumkaniem. Wszyscy radośnie się śmieją, a ja z ponurą miną zgrzytam zębami.
O ile nie jestem szczególnie drażliwa w kwestii równouprawnienia, o tyle postawienie świnki dziewczynki w roli biernej fajtłapy, która, by polecieć do gwiazd, potrzebuje silnego męskiego ramienia i, jak mniemam, wspaniałego męskiego mózgu, powoduje u mnie dość silne negatywne emocje.
Dlatego na koniec pozwolę sobie na jedno zdanie, które zamierzam powtarzać Jagodzie dość często: Córeczko! Jeśli chcesz sięgnąć gwiazd, możesz to zrobić sama.
Anna Lewandowska
www.dwiechochelki.pl
pstryku-pstryk.blogspot.com
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.
Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych