Jeśli jesteś wychowawcą kolonii i zwiedzasz ze swoją grupą duże polskie miasto, módl się o to, aby twoim podopiecznym nie zachciało się sikać. Wychowawcom niewierzącym zamiast modlitwy pozostaje zaklinanie rzeczywistości. Niestety, doświadczenie wskazuje, że dziecko z pełnym pęcherzem jest mało czułe na zaklęcia oraz modlitwy. Dlatego prędzej czy później będziesz musiał stawić czoło narastającemu problemowi. I wtedy pojawi się problem następny: GDZIE?
Gdybyś był w lesie lub w górach, wystarczyłoby podjąć prostą decyzję typu "dziewczynki na lewo, chłopcy na prawo", a następnie ją wyegzekwować. W przypadku grup złożonych z nastolatków nie jest to proste, ale da się zrobić. Co innego jednak, kiedy jesteś w mieście. Na przykład w centrum Gdyni.
Załóżmy, że z Twojej 15-to osobowej grupy ośmiolatków połowa zgłasza potrzebę natychmiastowego udania się do toalety. Po krótkim lub dłuższym poszukiwaniu odkrywasz okrutną prawdę: wszystkie toalety w promieniu 5 kilometrów są płatne. Ceny wahają się od 1,50 zł do 2 zł za osobosikanie. Tymczasem portfele Twoich dzieci są puste, miny nietęgie, czas was goni i w dodatku zaczyna lać deszcz. Masz wtedy do wyboru: opłacić dzieciom toaletę z własnych pieniędzy, złamać prawo w pobliskim parku lub zarządzić powrót do ośrodka ryzykując, że któreś dziecko zleje się w autobusie. Możesz też próbować negocjować z babcią klozetową upust lub zwolnienie z opłat, ale to metoda niepewna i wymagająca wiele cierpliwości. Najlepszy rezultat negocjacji, jaki mnie udało się osiągnąć, to 5 zł za 8 dzieci. Sam, korzystając z zamieszania, wysikałem się za darmo. No ale nie można przecież codziennie polegać na szczęściu, więc z głębi znękanej duszy zwracam się do właścicieli i zarządców publicznych szaletów: miejcie litość dla kolonistów! Nie olewajcie grup zorganizowanych, bo w jednej z nich mogą przebierać nogami również wasze dzieci! (19 08 2008)
Rafał Witek
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Nareszcie portal na świetnym poziomie, który z radością odwiedzam razem z dzieckiem. Pomysły na wspólne spędzanie czasu - nie tylko poza domem, ale także przy ciekawej książce czy muzyce. Gorąco polecam.
Joanna Dark, piosenkarka, mama ośmiolatka