Jaka jesteś Matko Polko?
Widzę cię, jak pędzisz zaniedbana, w rozciągniętych ubraniach z ciucholandu, dźwigając siaty pełne zakupów na obiad, śniadanie, kolację dla rodziny.
Widzę cię, jak od rana do nocy realizujesz się poprzez branie na siebie kolejnych obowiązków. Masz osiem etatów. Jesteś matką, żoną, sprzątaczką, powiernicą, nauczycielką, kucharką, ogrodnikiem, bywasz też ojcem w zastępstwie i nadzieją na lepszy dzień.
Nie raz pędzisz, tak zapętlona, że przeskakujesz przez własne dni i nie wiesz, która godzina, ani jaka dziś data.
Widzę cię.
Widzę, jak padasz ze zmęczenia na twarz wieczorem i nie masz ochoty na nic, nawet na sen, już śpisz?
Halo?
Widzę, że pracujesz po nocach, kiedy dzieci śpią, bo wtedy masz ciszę i spokój, rano zaś błagasz: jeszcze chwileczkę, dajcie mamusi trochę pospać.
Słyszę, jak wrzeszczysz na dzieci, bo irytują cię ich zabawy i to, że ciągle czegoś od ciebie chcą. Widzę też, że potem masz wyrzuty sumienia, rzucasz wszystko, żeby pobyć ze swoimi szczęściami w czasoprzestrzeni tylko dla was otwartej i zamkniętej cudownie.
Teraz jesteś piękna miłością do swoich dzieci, nawet cię lubię.
(Za trzydzieści lat będziesz szukać doznań ekstremalnych, zrobisz sobie plastykę twarzy, zakochasz się bez wzajemności, zrozumiesz, że Hollywood nie jest dla Ciebie i powrócisz do swoich codziennych, znajomych działań)
Matko Polko!
Znów wyjeżdżasz w delegację i po raz dziesiąty w tym roku zostawiasz swoje małe dziecko pod czyjąś opieką?
Znam cię, musisz mieć najlepszy wynik sprzedaży! Cena jest bardzo wysoka, odbija się w szybie, przez którą wygląda twego powrotu ktoś stęskniony.
Ale ty wiesz, że musisz. Teraz jest twoje 5 minut, nie oddasz tego, za nic!
Jaka jeszcze jesteś?
Walczysz o prawa kobiet, równość płci, szalejesz z wściekłości na mężczyzn, bo zarabiają więcej na tym samym stanowisku, nie rodzą dzieci i mają łatwiej. Choć ostatnio nawet chodzą razem z tobą w ciąży i chętnie odpowiadają na pytanie: „Kiedy rodzicie?", nie lubisz ich, deprecjonujesz, aby podnieść swoją wartość.
Jesteś feministką i nie oddasz dzieci do przedszkola, w którym pani dyrektor feministką nie jest, bo jak można być tej samej płci i nie być po twojej stronie? Jak można powiedzieć, i to żartem!, że kobiety, z powodu hormonów, które okresowo w nich buzują, mogą mieć zmienne nastroje? Co za bzdura! Doprawdy!
Doprawdy?
Matko Polko!
Jesteś piękna! Byłaś u fryzjera, manikiurzystki, na aerobiku, na angielskim, na masażu, zrobiłaś wspaniałe zakupy i zapomniałaś odebrać syna ze szkoły, jakoś ci to umknęło.
Coraz częściej starasz się dbać o siebie, na salę porodową wjeżdżasz z makijażem i zrobionym frenczem u stóp i rąk. Umarłabyś ze wstydu, gdyby ktoś pomyślał, że jesteś rasową, zapracowaną Matką Polką. Sprzeciwiasz się, znów walczysz, ale teraz nie jesteś feministką, chcesz rodzić po ludzku, być traktowana po ludzku i nie chcesz, żeby cię lekceważono, bo masz nadwagę, niech sobie lepiej patrzą na te paznokcie!
Matko Polko!
Miewasz otwarty umysł, chcesz się uczyć, poznawać, jesteś ciekawa życia, chcesz dawać, ale i czerpać garściami.
Gdy ktoś rzuca kalumnie na twoje dzieci, jesteś gotowa go rozszarpać, masz odwagę stanąć w opozycji i nie dajesz się zjeść.
To ty!
Matka walcząca z całym światem. Matka zmęczona, matka aktywna, zaniedbana i zadbana zarazem, silna i dzielna, ciepła i mądra, czasem poszukująca i popełniająca kardynalne błędy, bogata i biedna, troskliwa, innym razem zdystansowana, światła i zamknięta w ideologii.
Widzę cię co dzień w innym kolorze.
Twoja córka...
Anna Zagajewska
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola