Udostępnij

Wiersze dla dzieci, czyli "Marysiu, powiedz ‘Lokomotywę'"

Dodano: 2009-06-23

Z czym kojarzą mi się wiersze dla dzieci? Z Tuwimem, Brzechwą, Chotomską - owszem, ale głównie z nieprzyjemnym uczuciem w żołądku. A dlaczego? Świetnie pamiętam, jak strasznie nie lubiłam w dzieciństwie wizyt u różnej maści ciotek, wujków i kuzynek. Nie to, żebym miała coś przeciwko nim - mówiąc szczerze, niewiele mnie wtedy interesowali - chodziło o ciągłe nagabywanie, bym powiedziała wierszyk, zaśpiewała piosenkę albo zatańczyła.

 

Małe dziewczynki mają to do siebie, że zazwyczaj wykonują polecenia dorosłych. Więc i ja karnie stawałam pośrodku pokoju i ze spuszczoną głową rozpoczynałam występ. Na początek „Lokomotywa" Juliana Tuwima. Zresztą Tuwim szczególnie lubiany był przez moją rodzinę, dlatego też do tej pory, obudzona w środku nocy, wyrecytuję bezbłędnie: „Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie..." („Rzepka"), „W Śpiewowicach, pięknym mieście..." („O panu Tralalińskim") czy „Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji..." („Spóźniony słowik"). Pamiętam, że największe problemy zawsze sprawiał mi wiersz Tuwima „Okulary" - może dlatego, że sama od dziecka noszę okulary i to był rodzaj buntu? Nie wiem.

 

Po Tuwimie zawsze był Jan Brzechwa. Nie wiem, czy nie bardziej lubiłam recytować jego wiersze. Moje ulubione, do dziś, to „Tańcowała igła z nitką" (mam kilka wydań, niektóre całkiem ładne), „Leń" i nieśmiertelna „Kaczka dziwaczka".

 

Jak już skończyłam z męską poezją dla dzieci, przychodził czas na kobiecą. Oczywiście prym wiodła Wanda Chotomska. Jejku, wszystkie tytuły mi wyleciały z głowy... A nie, pamiętam taki tomik „Remanent"(był wysoki i czerwony), a tam „Kurczę blade" - niezłe miny co starsi członkowie rodziny robili. No i jeszcze Joanna Papuzińska - moje ukochane „Tygryski" - pamiętam, że mimo iż wiersz do krótkich nie należy, nauczyłam się go raz dwa. Z przyjemnością odkryłam jakiś czas temu wznowienie - taką malutką niebieską książeczkę.

 

A co było potem? Potem urosłam i wiersze recytować musiałam tylko w szkole, na akademiach, ale do tego to się nawet zgłaszałam, bo sprawiało mi przyjemność. A co jest teraz? Sama zamieniłam się w taką mamuśkę, co to by chciała, żeby jej dzieci błyszczały na przyjęciach rodzinny... I choć świetnie pamiętam, z czym mi się takie imprezy kojarzą, jakoś nie mogę odpuścić. Na tapecie u nas: Małgorzata Strzałkowska, Agnieszka Frączek, Łukasz Dębski i... Julian Tuwim, Jan Brzechwa, Wanda Chotomska, Joanna Papuzińska - jednak świat tak strasznie się nie zmienił, a ludzie nie zawsze uczą się na błędach...

 

Maria Słowik

drukuj powrót
poleć artykuł
Zapamiętywanie powinno być frajdą - ale jak to zrobić?
Przyglądając się naszym dzieciom, zastanawiamy się, jak to możliwe, że mogą nauczy się tak dużo w krótkim c...
Czy warto być konsekwentnym?
Przez ostatnie lata w wychowaniu położono bardzo silny nacisk na konsekwencję. Teraz pojawia się jednak nur...
Komputer dla trzylatka?
Tak, ale pod warunkiem, że jest on nim zainteresowany i że będziemy kontrolowali, co ogląda i ile czasu prz...
Dziecko w chuście – dlaczego warto i od czego zacząć
Niemal pięć metrów materiału może na początku onieśmielać, jednak takie omotanie malucha nie powinno wprawi...

Cieszy mnie, że istnieje portal traktujący dzieci na tyle poważnie, żeby proponować im prawdziwą kulturę na wysokim poziomie. Qlturka.pl kreuje kulturalny smak najmłodszych, jednocześnie szanując ich wrażliwość.

Martyna Samecka, mama Fruzi, ilustratorka-amatorka

Bajka o drzewie