U Sułka w mieszkaniu było tak: wielki okrągły stół, antyk, na trzy czwarte pokoju. Za nim telewizor i stosy kaset wideo. Minerały, szkła powiększające, mikroskop. Grube brązowe kotary. Herbata robiona w garnku na cały wieczór i rozlewana chochelką do szklanek w metalowych koszyczkach.
Sułek był po sześćdziesiątce. Przychodziliśmy do niego prosto z boiska, zgrzani, zostawialiśmy piłkę w przedpokoju i oglądaliśmy kamienie. Wyjmował je z trzeszczących szuflad w starodawnym kredensie, sapał i pocił się obficie, jego dłonie trzęsły się, kiedy podawał nam kolejne eksponaty. Mama mówiła, że pił.
Stanowił jedną z bardziej wyrazistych postaci mojego dzieciństwa. Dorosły, który był naprawdę dorosły: to znaczy miał osobowość, pasję, samodzielność myśli i czynów.
Rafał Witek
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka pokazuje nam - rodzicom, świat widziany oczyma dziecka. Jest to nieoceniona pomoc w jego zrozumieniu!
Edyta Jungowska, aktorka, wydawca książek Astrid Lindgren w wersji audio