Azor jest mądrym psem. Radosnym merdaniem potrafi sprawić, że nawet na najbardziej smutnej twarzy pojawi się promienny uśmiech. Widać, że choć w swoim krótkim życiu tak wiele przeżył, stara się cieszyć każdym przejawem dobroci i uwagi.
Oczywiście, jak wiele innych czworonogów ze schroniska, marzy o prawdziwym domu - kochającym panu, spacerach. Czasem o tym rozmawiamy. Ostatnio na przykład żalił się, że nie lubi lata, bo intensywne słońce przypomina mu o traumie, jaką przeżył rok temu. Wtedy jego pan zostawił go w lesie przywiązanego do drzewa i szybko odjechał. Zwierzak nie pamięta, co stało się potem. Wie jedynie, że te dni czekania na ratunek były wiecznością. Ból brzucha, strach i marzenie o łyku wody nie pomagały w czekaniu. Potem - stał się cud, obudził się w schronisku.
Kiedy trochę oprzytomniał, chciał wierzyć, że to był tylko zły sen, że jego kochany pan nie zrobił tego. Każdy, tylko nie on! Azor próbował zrozumieć występek swojego pana.
- Tak bardzo marzył o tym wyjeździe do Kenii, więc jak tylko pojawiła się okazja, by marzenie zrealizować - zrobił to!
- Nie broń go! - upomniałam Azora. - Wiesz dobrze, że taki ktoś nie powinien uważać się za człowieka.
Azor zamerdał ogonem i przyniósł mi patyk do rzucenia. To było jego „podziękowanie" za to, że zobaczyłam w nim czującą, żywą istotę, a nie jakiegoś tam psa.
Grażyna Nowak*
*Grażyna Nowak - z wykształcenia dziennikarz i filolog, z zamiłowania bajarka bajek z ciekawym zakończeniem i fotograf-amator, z potrzeby miłośniczka muzyki, przyrody i rowerowych wypadów za miasto.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to strzał w dziesiątkę. Bardzo wartościowy serwis dla rodziców i dzieci, którzy poszukują pomysłów na wspólną naukę i zabawę. To pierwszorzędny przewodnik po dobrej książce, ciekawym filmie czy przedstawieniu teatralnym. Gorąco polecam!
Agnieszka Babik, analityk rynku, mama 6-letniej Marianki i 13-letniego Szymona