Pieszczota towarzyszy nam w codziennym życiu. Pieszczotliwe odnoszą się do siebie zakochani, rodzice do dzieci (i odwrotnie), a nader często zupełne obcy sobie ludzie. Jak zauważyłam, nie ma z tym problemu pani ze spożywczego na moim osiedlu ani księgowa, ta z 30-letnim stażem.
Nie wiem, co myślą o tym inni - mnie osobiście to wyjątkowo drażni. Po prostu dla pani w sklepie nie chcę być Laleczką, Kochanieńką ani tym bardziej Rybeńką. Nie chcę też kupować "świeżutkiego chlebusia, pomidorków, wędlinki, jajeczek i mleczka", o "rachuneczku" nie wspominając.
Zauważyłam, że w "pieszczotliwości" przewodzą panie w średnim wieku, które O ZGROZO! - tę pieszczotliwość przenoszą na "wnusiów i wnusie". I tu zaczyna się poważny problem. Bo, o ile "pieszczotliwe ekspedientki" czasami bywają śmieszne, o tyle zarażanie tym maluchów grozi poważnymi zaburzeniami rozwoju artykulacji, a tym samym problemami w werbalnym komunikowaniu się - tak twierdzą logopedzi.
Opisywanie (też najczęściej przez kobiety) w imieniu dziecka zdarzeń, jakie miały miejsce, np. "zjedliśmy dziś małą kanapeczkę, potem chwileczkę pospaliśmy", choć w rzeczywistości tę kanapkę zjadło tylko dziecko, a potem tylko ono miało krótką drzemkę (mama w tym czasie robiła coś innego - na pewno nie spała!) - to temat do rozważenia przez psychologów (swoją drogą, ciekawa jestem, co na ten temat sadzą?).
Ale może się nie znam?! Może kupowanie lizaczków i bycie Rybeńką dla niektórych jest bardzo przyjemne? Dla mnie na pewno nie! Dlatego zaraz idę do sklepu po jaja, masło, pomidory i chleb, a dla Państwa - proszę bardzo, może być maślaneczka, cukiereczki, ogóreczki i takie tam inne cudeńka.
Grażyna Nowak*
*Grażyna Nowak - z wykształcenia dziennikarz i filolog, z zamiłowania bajarka bajek z ciekawym zakończeniem i fotograf-amator, z potrzeby miłośniczka muzyki, przyrody i rowerowych wypadów za miasto.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |



Qlturka to portal, w którym znajduję cały świat kulturalny Polski w pigułce - ciekawe i warte odwiedzenia z dziećmi miejsca, interesujące pozycje książkowe, a także zaskakująco proste i nowatorskie pomysły na zajęcia plastyczne dla przedszkolaków.
Marta Szczepańska, nauczycielka przedszkola