Lato zapukało do drzwi i otworzyło na oścież okna, co może oznaczać tylko jedno - czas spakować walizki i wyruszyć w daleką podróż. Wiem to na pewno, że nie ma sensu już dłużej czekać na odpowiedni grosz, na lepsze jutro, tylko wyruszyć w podróż marzeń.
Znam wielu takich, którzy odłożyli swoje marzenia na lepszy czas i w wielu przypadkach skończyło się pretensjami, a to do dzieci, że to przez nie to wszystko, albo męża... Podobny dylemat mieli bohaterowie animowanego filmu „Odlot" - chłopiec, któremu do szczęścia brakowało trochę uwagi i zainteresowania ojca i staruszek, który od dziecka marzył o podróży do Ameryki Południowej i odnalezieniu wodospadu przy Podniebnych Źródłach. Niestety, jakimś dziwnym trafem, zaoszczędzone pieniądze zawsze musiał wydać na bieżące potrzeby; dziurawy dach, zepsuty samochód... I tak mijały dni, miesiące, lata...
Skonfrontowałam swoje marzenia z codziennością i już wiem, gdzie skieruję swoje wakacyjne kroki. Wszystkich, którzy jeszcze nie podjęli decyzji, co zrobić ze swoimi marzeniami, zachęcam do „Odlotu" nie tylko na szklanym ekranie, a może przede wszystkim w realu.
Grażyna Nowak*
*Grażyna Nowak - z wykształcenia dziennikarz i filolog, z zamiłowania bajarka bajek z ciekawym zakończeniem i fotograf-amator, z potrzeby miłośniczka muzyki, przyrody i rowerowych wypadów za miasto.
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
"Z Qlturki" - taką odpowiedz słyszę najczęściej, gdy pytam gości, skąd dowiedzieli się o naszej kawiarni.
Malwina Kazimierczak, właścicielka FikuMikuCafé, mama 3-letniej Miki.