Wchodzę do pokoju, a tam - U2 na cały regulator wyje z głośnika. Córka zaś wygina się na środku pokoju w pozach, które wskazują na jej absolutną i nieograniczoną radość istnienia. Dla obserwatora zaś są ostrzeżeniem, że nie powinien podchodzić zbyt blisko, bo może zostać uszkodzony.
Stoję i patrzę a moje 5-letnie dziecko woła z pasją: "Mamo, jak ja kocham U2!". Ok, ale dlaczego tak głośno? Stworzyłam potwora! Co to będzie za parę lat?
Myślałam, że to przypadek, ale liczne doświadczenia potwierdziły, że moje dziecko ma, w pewnym zakresie, wyrobiony gust muzyczny. Zdecydowanie preferuje muzykę energetyczną, taką która odwzorowuje jej dynamiczny charakter. Chętnie słucha spokojniejszych kawałków, ale odżywa przy szybkich bitach.
To ciekawe, że już w tym wieku dziecko, które ma wybór, selekcjonuje muzykę zgodnie z własnymi upodobaniami. W naszym domu muzyka obecna jest na co dzień i nie ograniczamy się do jednego kierunku, wręcz przeciwnie, pobrzmiewają naprzemiennie nuty klasyczne, rockowe, liryczne i wspaniały jazz. Gramy i śpiewamy razem na pianinie, bawimy się dźwiękami i muzycznie improwizujemy gotując, sprzątając, jadąc samochodem. Fajnie, że nauczyliśmy dziecko słuchać muzyki, że jest ona dla niej nie tylko tłem, ale i źródłem radości, pobudzenia, odprężenia oraz inspiracją (chętnie przy niej rysuje).
Obok wyrasta następna fanka Bono, młodsza latorośl, która powtarza po siostrze wszystko, co ta kopiuje po rodzicach (z kolejnym dzieckiem jest łatwiej, to działanie dwutorowe:).
Trzeba dzieciom śpiewać, tańczyć z nimi, wygłupiać się, biegać, śmiać się. Trzeba ze sobą tańczyć przy dzieciach, słuchać, cieszyć się tym, co się lubi i, przede wszystkim, pokazywać możliwości.
Kto wie, może dzięki temu dane nam będzie cieszyć się obserwacją dorastania umysłu wolnego, świadomego własnych upodobań, zdolnego do dokonania wyboru?
Anna Zagajewska
| drukuj | powrót |
| poleć artykuł |
Dzieci są jedynymi uczestnikami kultury, którym kontakt ze złą sztuką może wyrządzić krzywdę. Ogromnie cenię Qlturkę za to, że pokazuje, co w sztuce dla najmłodszych dobre, ciekawe i warte uwagi. Nie wyobrażam sobie już sieci bez tego miejsca.
Alicja Morawska Rubczak, badacz i krytyk teatru dla dzieci, kuratorka małych Warszawskich Spotkań Teatralnych